Jak efektywnie spłacać kredyty

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu – ogarniamy finanse. Poprzedni tutaj: https://monn-iza.com/2018/11/25/ogarniamy-zycie-projekt-1000-zl-prosta-metoda-na-oszczedzanie/. Ponieważ 2019 to będzie rok, w którym stanę się mistrzem w ogarnianiu finansów, chciałam dzisiaj przedstawić wam stosunkwo łatwą metodę na szybsze spłacenie zobowiązań. Jest ona znana jako metoda śnieżnej kuli. Myślę, że spora część z nas ma więcej niż jedno zobowiązanie finansowe. Chociażby kredyt hipoteczny i np. raty na jakieś urządzenie lub kredyt gotówkowy. W życiu już tak jest, że nie zawsze możemy sobie pozwolić na kupno czegoś za gotówkę. Jednak kiedy już mamy dane zobowiązania to chcemy się ich jak najszybciej pozbyć. Metoda śnieżnej kuli to bardzo ułatwia.

Ważne: jest to metoda dla osób, które mają więcej niż jedno zobowiązanie finansowe. Chcę wam przedstawić to tak, jak ja to rozumiem.

Przykład. Co miesiąc spłacamy:

  • kredyt gotówkowy –  200 zł
  • raty za sprzęt AGD –  100 zł
  • kredyt hipoteczny  –  600 zł

Łącznie nasze zobowiązania to 900 zł. Wydawać by się mogło, że powinnyśmy spłacić jak najszybciej kredyt hipoteczny, ponieważ mamy najwyższą ratę. Nic bardziej mylnego! Kredyty hipoteczne są z reguły najtańsze, bo mają najniższe oprocentowanie. Zastanówmy się i sprawdźmy, które zobowiązanie jest najdroższe – czyli w stosunku do tego co otrzymaliśmy – spłacić musimy najwięcej. Zazwyczaj najdroższy jest kredyt gotówkowy. Teraz musimy ustalić jaką kwotę jesteśmy w stanie z naszego budżetu wykroić, aby NADPŁACAĆ ten kredyt. Jeśli nasz budżet jest napięty, zastanówmy się czy z czegoś możemy zrezygnować na rzecz nadpłacania kredytu (np. róbmy kawę w domu do kubka termicznego i nie kupujmy na wynos, zrezygnujmy z kablówki itp.). Nie musi to być duża kwota. Oczywiście im więcej tym lepiej, ale w granicach możliwości. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji kiedy nie będziemy mieli się za czego utrzymać do końca miesiaca.Więc uznajmy, że co miesiąc płacimy 200 zł raty + 50 zł nadpłacamy. Czyli 250 zł przeznaczamy na spłatę kredytu gotówkowego, pozostałe zobowiązania płacimy tak jak mamy w harmonogramie. Kiedy już spłacimy nasz kredyt  gotówkowy to nie uznajemy, że teraz mamy 250 zł dodatkowej gotówki, tylko przeznaczamy tą kwotę na nadpłacanie kolejnego zobowiązania.

  • kredyt gotówkowy – spłacony 😀
  • raty za sprzęt – 100 zł + 250 zł nadpłaty = 350 zł

W ten sposób na pewno szybko spłacimy nasze raty. Teraz kolej na kredyt hipoteczny, który nie zawsze można zacząć spłacać wcześniej od razu. Często jest okres kilku lat kiedy nie możemy nadpłacać kredytu. Jeśli uda nam się spłacić  pozostałe zobowiązania wcześniej, po prostu odkładajmy kwotę, ktorą mamy wolną czyli w tym przypadku 350 zł. Możemy potem wpłacić większą kwotę w jednym przelewie. To miłe uczucie kiedy widzimy jak kwota naszego kredytu maleje!

Jest to metoda, dla osób, które chcą jak najszybciej pozbyć się swoich zobowiązań. Pamietajmy, że w większosci przypadków im szybciej spłacimy pełną kwotę tym mniej nas będzie kosztował dany kredyt. Dostaniemy zwrot ubezpieczenia itp. Zawsze możecie skontaktować się z kredytodawcą i zapytać jak wygląda wcześniejsza spłata w waszym przypadku lub przejrzeć dokładnie umowę.

Przede wszystkim – czytajmy umowy, które podpisujemy! Zadawajmy pytania – o całkowitę kwotę jaką musimy spłacić, o ukryte koszty i możliwość wcześniejszej spłaty.

Mam nadzieję, że tym wpisem wam pomogłam i jesteście o krok bliżej do bycia mistrzem w pieniądzach 😁

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Projekt 1000 zł – prosta metoda na oszczędzanie

Mam dzisiaj dla was mały trik, który pomoże wam bezboleśnie zaoszczędzić 1000 zł w 52 tygodnie! Myślę, że to dobra metoda dla tych z was, którzy tak jak ja mają duży problem z oszczędzaniem. Jest łatwa, prosta i przyjemna.

Zapraszam na mojego instagrama Monn Iza Blog

Możecie sobie podejrzeć inne wpisy z tej tematyki przed przeczytaniem tego wpisu:

Klik: Po co oszczędzać?
Klik: Jak ustalić priorytety finansowe

Oto schemat odkładania pieniędzy w Projekcie 1000 zł:

Opcji jest kilka – przelewacie pieniądze na konto oszczędnościowe lub wrzucacie do skarbonki/słoika/skarpetki, ewentualnie dajecie komuś zaufanemu na przechowanie 🙂 Moje konto oszczędnościowe „pracuje”, co prawda są to bardzo małe kwoty, ale zawsze jakiś przychód 😀 Znajdźcie takie konto oszczędnościowe, na które będziecie mogli bez opłat przelewać pieniądze raz w tygodniu (niektóre mają limity operacji) i które będzie miało jakiekolwiek oprocentowanie.

Myślę, że ten symboliczny 1000 zł to bardzo dobra rozgrzewka. W końcu od czegoś trzeba zacząć! Sukces zachęci was do dalszego oszczędzania, gwarantuje! 😉

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z tą metodą byłam sceptyczna, ale postanowiłam, że 2019 rok będzie moim rokiem sukcesów, także jeśli chodzi o ogarnięcie swoich finansów i postanowiłam stworzyć projekt 1000zł.  W najbardziej „intensywnych” miesiącach będziecie musieli odłożyć 140 zł, czyli nie są to zawrotne kwoty. Oczywiście, jeśli tylko macie ochotę i możliwości, możecie podwoić kwoty i zaoszczędzić 2000 zł, granicą są tylko wasze chęci i możliwości.

Zachęcam was również do założenia konta na stronie Refunder. Po zalogowaniu się moim linkiem dostajecie 10 zł na start, a następnie za każde zakupy online w większości sklepów (m. in. Allegro, Ali Express, Asos itp. itd.) dostajecie zwrot od kilku do kilkunastu procent wartości zakupów!! 😊 Przetestowałam ten cashback i naprawdę go wam polecam 😉 Ważne, abyście pierwszego zakupu poprzez Refunder dokonali w ciągu 45 dni od zalogowania 😁

Najważniejsze to regularne przelewanie środków i świadomość, że nie możecie ruszyć tych oszczędności. Przynajmniej dopóki nie zbierzecie 1000zł 😉

Sukcesów w oszczędzaniu!

xoxo

Monn Iza

Top 10 seriali sci-fi & fantasy

Dzisiaj chciałam was zainspirować do pooglądania seriali z gatunku sci-fi oraz fantasy. Wybrałam pięć tytułów z każdego z nich, oczywiście tych, które są moim zdaniem naprawdę warte obejrzenia. Na pewno jeszcze wiele z nich przede mną 🙂

Zacznę od gatunku sci-fi. Trzymajcie się fotela, zapraszam na podróż do przyszłości.

Czarne lustro – cztery sezony. Każdy odcinek jest odrębną historią. Ogląda się je bardziej jak film, więc zróbcie popcorn i rozsiądźcie się wygodnie. Akcja każdego odcinka osadzona jest w przyszłości, bliższej lub dalszej i pokazuje nam skutki rozwoju technologii. Czasami mocno przerażające skutki. Ten serial otworzy wam oczy i skłoni do myślenia.

Westworld – duża produkcja HBO. Przyznaję od razu, ze oglądałam tylko pierwszy sezon, drugi dopiero przede mną 🙂 Tytułowy Westworld to park rozrywki stylizowany na Dziki Zachód, gdzie codziennie nowi turyści odgrywają te same scenariusze z czymś, co tylko wygląda jak ludzie. Tak naprawdę pod stylizowaną na ludzką skórą kryją się kabelki i inne rzeczy kojarzące nam się z robotami. Tylko czy sztuczna inteligencja jest naprawdę tak sztuczna, że da się nad nią zapanować? Wszystko w tym serialu jest spektakularne. W rolach głównych m.in. Anthony Hopkins, Evan Rachel Wood i Ed Harris.

Dark – niemiecka produkcja Netflixa. Czy historia lubi się powtarzać? Czy istnieje tylko jedna rzeczywistość? Czym w zasadzie jest czas? Ten serial zmusi was do zadania sobie tych pytań. Z pozoru prosta historia o zaginięciu dzieci odkrywa przed nami świat, którego do tej pory nie znaliśmy.

Orphan black – Sarah (Tatiana Maslany) spotyka kobietę, która wygląda identycznie jak ona, i która na jej oczach popełnia samobójstwo. Jej życie zmienia się o 180 stopni, kiedy postanawia przejąć tożsamość nieznajomej i dowiaduje się prawdy na temat swojego pochodzenia.

Altered Carbon – mogłabym napisać – bo Joel Kinnaman jako Takeshi Kovacs i to powinno wystarczyć 😀 Jednak cała historia ukazana w tym serialu jest fascynujaca. Wizja przyszłości, w której możemy zmieniać ciała (powłoki) pozostając sobą dzięki zaawansowanej technologii. Do tego: bardzo wyraźny i drastyczny w skutkach podział klasowy, wątki kryminalne i cyberpunkowe. To był pierwszy tego typu serial, który obejrzałam i obudził mój apetyt na więcej. Na pewno pooglądam drugi sezon. Nawet bez Joela… 🙂

Przechodzimy do tytułów z gatunku fantasy. Będą smoki, wampiry i wróżki 😁 Enjoy!

Gra o tron oczywiście, że musiałam. Jestem fanką GoT i wiem, że jeśli lubicie fantasy to ta pozycja jest absolutnym must have. Do tej pory HBO wyprodukowało siedem sezonów, ostatni ;( będzie miał premierę w kwietniu 2019 roku. Zazdroszczę tym, którzy jeszcze nie oglądali. Ja musiałam czekać na każdy sezon rok, a na najnowszy poczekam jeszcze do kwietnia 2019, czyli dwa lata. To się nazywa być wiernym fanem. Razem ze mna czeka kilka milionów ludzi, myślę, że to dobra recenzja. Ale do faktów: jest to serial oparty na sadze Georga. R.R Martina „Pieśń Lodu i Ognia”, którą również polecam (i tutaj mój apel do pana Martina – niech Pan pisze dalsze części!).Ciężko mi będzie streścić o czym jest GoT, ponieważ jest tam wiele wątków, każdy równie interesujący. Napisze więc tak: walka o władzę, intrygi, morderstwa, seks, wojny, smoki,wilkory i gra o ten słynny tron! Postaci, które pokochacie, takie które znienawidzicie i też takie, które przyjdzie wam opłakiwać. Cóż. Pooglądajcie, nie będziecie żałować.

WINTER IS COMING

Czysta krew (True Blood) – wampiry, wróżki i inne ciekawe stworzenia. Nie jest to jednak naiwna opowieść dla nastolatków, na pewno nie. Luizjana sama w sobie jest magiczna, co dopiero zamieszkana przez taką mieszankę. Siedem sezonów, każdy bardziej pokręcony od poprzedniego. Tytułowa True Blood to po prostu sztuczna krew, dzięki której wampiry mogą żyć w świecie ludzi. Dobry serial na oderwanie się od rzeczywistości 🙂 W rolach głównych: Anna Paquin, Alexander Skarsgard oraz Stephen Moyer. Przygotujcie się na soczysty seans 😉

The OA Prairie Johnson (Brit Marling) była uznana za zaginioną przez siedem lat. Pewnego dnia jednak odnajduje się i co więcej – kiedyś niewidoma, dzisiaj widzi. Skrywa dużo tajemnic. Co działo się z nią przez te lata? Skąd na jej ciele blizny? Dlaczego opowiada swoją historię tylko grupie dzieci z pobliskiej szkoły? Pochłonęłam cały serial w jedną noc. Czekam na drugi sezon.

Once upon a time – postaci z bajek ożyły i prowadzą normalne życie. Czy na pewno normalne? Czy oni w ogóle wiedzą, że ich życie było kiedyś zapisane w bajkach? Na szczęście jest ktoś, kto może zdjąć z nich klątwę i przywrócić przeznaczone życie. Fantastyczna interpretacja bajek, które znamy z dzieciństwa. Gorące kakao, kocyk i Once upon a time przeniosą was do dzieciństwa 😀

Pamietniki wampirów (Vampire Diaries) – to moje guilty pleasure. Oglądałam VD na studiach, ale może kiedyś jeszcze do niego wrócę. Historia w zasadzie miłosna, Elena (Nina Dobrev) poznaje Stefana (Paul Wesley), który jest bardzo tajemniczy. Okazuje się, że Stefan nie jest zwykłym chłopakiem. W dodatku do miasteczka przybywa także jego brat Damon (Ian Somerhalder), który oznacza kłopoty. Co z tego wyniknie? Co się stanie kiedy Elena dowie się prawdy na temat Stefana i Damona? Zobaczcie sami 😀

Miłego oglądania

xoxo

Monn Iza

Playlista do ćwiczeń 🎵

Przyznaję, że mam problem z wprowadzeniem regularnych ćwiczeń do swojego planu dnia😊 Jednak kiedy już ćwiczę w domu, to uwielbiam wtedy słuchać takiej muzyki, która da mi energię. Przedstawiam wam moją playlistę do ćwiczeń. Gwarantuje, że zapewni wam power 💪💪💪

Rozgrzewka:

Eminem – Venom

Dua Lipa – Hotter than hell

DJ Snake ft Selena Gomez & Cardi B – Taki Taki

Lolawolf – Housekey

Dua Lipa – New rules

Cardio:

Haiku Hands – Not about you

Zara Larsson – Never forget you

Shamir – On the regular

Dua Lipa – Lost in your light

DNCE – Cake by the ocean

Lorde – Green light

Icona Pop – I love it

Jax Jones – Breathe

Silk City, Dua Lipa, Diplo – Electricity

Trening siłowy:

Taylor Swift – Ready for it

Rihanna ft. Drake – Work

Zedd, Liam Payne – Get Low

G-Eazy ft. Charlie Puth – Sober

Martin Garrix ft. Usher – Don’t look down

Lil Wayne ft. Eminem – Drop the world

Eminem feat. Pink – Won’t back down

Eminem ft. Sia – Guts over fear

Rozciąganie:

Tove Lo – Cool girl

Disclosure ft. Lorde – Magnets

Gems – W/O U

Maroon 5 ft. Cardi B- Girls like you

Ariana Grande – God is a woman

Mam nadzieję, że tym wpisem zmotywuje siebie i was do regularnego wysiłku 🙂

xoxo

Monn Iza

20 rzeczy, które powiedziałabym do samej siebie w dniu osiemnastych urodzin.

Każdy czeka z niecierpliwością do osiemnastych urodzin, żeby w końcu być dorosłym. Ja nie byłam wyjątkiem, wydawało mi się, że wiem już wszystko. Oczywiście teraz wiem, że tak nie było. Dziesięć lat później mogę się trochę powymądrzac i dać kilka złotych rad sobie z przeszłości. Wtedy pewnie i tak bym ich nie posłuchała, osiemnaście lat to nie jest wcale dorosłość. Wraz z dowodem osobistym nie dostajemy mądrości i doświadczenia. To dopiero musimy nabyć, a wtedy dużo ważnych decyzji jest już za nami. Szkoła, studia, pierwsze poważne związki.

Absolutnie nie żałuję moich ostatnich dziesięciu lat życia, bo doprowadziły mnie tu gdzie jestem 😊 Jednak gdybym teraz mogła cofnąć się w czasie i spotkać z samą sobą w dniu osiemnastych urodzin, oto co bym sobie powiedziała:

1. Kochaj siebie. To jest podstawa do funkcjonowania.

2. Myśl o sobie dobrze. Nawet jeśli inni Cię skrytykuja, Ty nie musisz.

3. Myśl o dłuższej perspektywie. W pracy spędzisz większość życia. Pomyśl czy jest coś co Cię interesuję i jednocześnie może być choćby częścią Twojej przyszłej pracy. Sprawdzaj możliwości, chodź na kursy, czytaj i dociekaj.

4. Doceniaj przyjaciół. Ludzie, którzy Cię otaczają budują Twój świat. Wybieraj tych, którzy dodają Ci energii, nie tych którzy ją wysysają.

5. Bądź kreatywna. Twórz i ciesz się tym.

6. Oszczędzaj pieniądze i naucz się nimi zarządzać. Opłaci Ci się to w dłuższej perspektywie.

7. Jeśli czegoś chcesz, ale się boisz, że nie wyjdzie – zrób to i tak! Jeśli nie wyjdzie będziesz bogatsza o doświadczenie. Nic nie tracisz, możesz tylko zyskać.

8. Znajdź zajęcie, które daje Ci radość i pielęgnuj tą pasję.

9. Czytaj jak najwięcej książek.

10. Nie stresuj się, za jakiś czas nie będziesz w ogóle pamiętać czym się tak przejmowałaś.

11. Zadbaj o siebie. Zdrowo się odżywiaj, ćwicz i popraw swoją odporność.

12. Pisz pamiętnik, za kilka lat będzie dla Ciebie skarbnicą wiedzy o tym kim byłaś.

13. Miej otwarty umysł, nie zamykaj się na świat. Kwestionuj, zadawaj pytania, szukaj tego, co dla Ciebie dobre.

14. Planuj cele i je osiągaj.

15. Szukaj tanich opcji do zwiedzania Polski i świata. Poznawanie innych ludzi i kultur otwiera perspektywy.

16. Bądź bardziej asertywna. Jeśli ktoś lub coś Ci nie odpowiada – powiedz to. Nikt inny nie będzie stał za Tobą zawsze murem. Tylko Ty.

17. Pomagaj innym. Dobro wraca.

18. Wybaczaj. Dla samej siebie.

19. Kiedy ktoś mówi Ci komplement – uśmiechnij się i podziękuj 😊

20. Szukaj szczęścia w sobie, nie na zewnątrz.

Te wskazówki są ważne także dzisiaj, ponieważ nie zawsze w biegu codziennego dnia pamiętam o tym wszystkim 😁

Życzę wam dużo uśmiechu! 😊😊😊

xoxo

Monn Iza

Dream board. Jak spełniać marzenia?

Dream board lub vision board to kolejne narzędzie pozwalające uporządkować myśli i to o czym marzymy. To nie jest wpis dla sceptyków potęgi umysłu. Bo tutaj jednak musimy chociaż trochę ufać w to, że nasza podświadomość działa na naszą korzyść i możemy zmienić nasze życie dzięki niej.

Sama tablica marzeń może wyglądać jak sobie to tylko wymyślicie, jednak na podświadomość najlepiej działają obrazy. Dlatego zbierzcie zdjęcia, które reprezentują wasze marzenia i pragnienia.

Moja tablica to po prostu bok szafy przy mojej toaletce. Zawsze kiedy tam siadam, żeby zrobić makijaż patrzę na nią i myślę, co powinnam zrobić żeby dana rzecz się spełniła.

Idea dream board wiąże się z afirmacjami i manifestacją. Jednak ja znalazłam dla niej bardziej praktyczne zastosowanie. Nie jestem z tych co wierzą, że rzeczy same się zmaterializują. Bardziej chodzi o to, żeby wiedzieć czego chcemy. Na codzień możemy w zagonieniu o tym nawet nie myśleć. Taka tablica pozwoli nam się skupić na tych konkretnych marzeniach. Jeśli chodzi o przyciąganie przez myślenie, to wierzę w bardziej psychologiczne podejście – np. myślenie o sobie w pozytywny sposób sprawia, że ludzie też myślą o Tobie lepiej. Sprawdzone 😉

Dwa z tych zdjęć w zasadzie już się zmaterializowały – mam mniej więcej takie włosy, jak na zdjęciu po prawej na górze ( a nawet lepsze 😀 ) i mam monsterę, którą dostałam na urodziny od moich ukochanych dziewczyn z pracy i która pięknie rośnie ❤

Mam zdjęcie pięknej plaży, bo marzę o wakacjach nad oceanem. Pieniędze, ale nie w sensie wygranej w totka, tylko chęci nauczenia się zarządzania pieniędzmi, na razie tego zupełnie nie potrafię. Kobietę, która mnie inspiruje jako osoba i jako bizneswomen – Negin Mirsalehi. Kilka zdjęć odnośnie wyglądu. Zdjęcia przypominające mi, że moim priorytetem zdrowie, w tym zdrowy wygląd. Jedno moje zdjęcie z przeszłości – przypominające mi, że wtedy też miałam fajne momenty. I napis: time is now, tak abym nie zapomniała, że jeśli chce coś zrobić to muszę to zrobić teraz, zaraz! Nie ma na co czekać.

Patrzenie na te zdjęcia codziennie motywuje mnie. Przypomina o priorytetach. Kiedyś miałam na tablicy zdjęcia mieszkań, dzisiaj mam nową tablicę w moim mieszkaniu, które sobie wymarzyłam. Miałam też zdjęcia czyichś blogów. Dzisiaj mam swój i piszę na nim o dream board 🙂 W zasadzie mogłabym uznać, że magia dzieję sie sama, jednak wiem, że marzenia spełniają się tylko wtedy, kiedy zastają nas przy pracy nad nimi.

Zanim zabierzecie się za robienie tablicy dobrze przemyślcie co ma się tam znaleźć. Ja zostawiłam miejsce dla nowych pomysłów. Limit ustalacie sami.

Najlepiej umieścić tam kilka dużych rzeczy (mieszkanie, związek itp.) i kilka małych (jakaś fryzura, element wyposażenia mieszkania itd.). Bo kiedy te mniejsze się spełnią to uwierzycie w to wszystko, nawet jeśli na początku byliście sceptykami 🙂

P.S. Niedługo pokażę wam jak zrobić tablicę kredowo – magnetyczną, która również może posłużyć jako dream board. Stay tuned. DIY is coming 🙂

Miłego tworzenia,

xoxo

Monn Iza

Brain dump – jak oczyścić umysł

Czasami mamy tyle rzeczy na głowie, że czujemy się tym przytłoczeni. Myślimy o kilkunastu rzeczach na raz i tak naprawdę nic nie ma naszej stu procentowej atencji. Mamy wrażenie, że nigdy nie ogarniemy tego, co mamy do zrobienia. Dlatego przychodzę z prostym narzędziem, które pomoże wam w oczyszczeniu umysłu z tych wszystkich „muszę to”, „muszę tamto”, „miałam zrobić to”, „miałem zrobić tamto”… „ale zapomniałem/łam”.

Brain dump – w wolnym tłumaczeniu zrzut mózgu 🤯😁 lub oczyszczanie umysłu. Brzmi dziwnie, wiem. Ale działa cuda. O co w ogóle chodzi? To prostsze niż wam się wydaje. Działa jak miotełka na nasze przeciążone zwoje mózgowe. Zapisujemy wszystko(!), co nam się kołacze po głowie. Jak to zrobić? Przede wszystkim musimy podzielić nasz zrzut na kategorie. Poniżej mój przykładowy brain dump.

Moja propozycja na podział to:

OSOBISTE

Wszystko co związane z Tobą. Pójście do dentysty, kosmetyczki, przeczytanie książki, obejrzenie filmu, zapisanie się na kurs, czy zrobienie manicure, maseczki na twarz lub kupno odżywki do paznokci. Nawet planowanie warto zaplanować np. zrobienie planu dnia czy listy zadań. To co zaprząta wasz umysł na codzień i myślicie ciągle „miałem przeczytać tą książkę”, „miałam zapisać się do kosmetyczki”, „miałam w końcu zrobić plan dnia, żeby nie działać w chaosie”. No i na myśleniu się kończy. Trzy dni później znowu, między jednym zadaniem, a drugim, w biegu patrzycie na swoje dłonie i…”miałam zrobić manicure, znowu zapomniałam”. Albo na książkę na półce, tylko że wtedy już w zasadzie musicie iść spać bo rano wstajecie do pracy. Ehe. Życie, no tak. Tak już jest. Ważne, żeby inni byli zadowoleni, ja na drugi plan. Otóż nie. Ja protestuję. Dlatego umieściłam kategorie osobiste na pierwszym miejscu.

DOM

Cieknący kran. Kupno dywanika. Posprzątanie szafy. Umycie okien. Sprzedaż starych mebli. Wszystko, co związane z waszym miejscem na ziemi, z waszymi czterema kątami. Przechodząc codziennie obok zepsutej szafki, myślimy o tym, żeby ją naprawić. Potem już nie. Mija cały dzień i wracacie z pracy, wszystko super fajnie, odpoczywacie i wasz błogostan przerywa dźwięk… kap, kap, kap. Przecież już dawno miałam/em się tym zająć! Wzrasta frustracja i poczucie bycia nieogarem życiowym. Trzeba temu zapobiec!

PRACA

To już oczywiście zależy od waszej pracy, jednak na pewno macie kilka rzeczy, które w ferworze codziennych obowiązków odkładacie na później, żeby zapomnieć o nich na kilka dni, a potem znowu pomyśleć o nich z uczuciem niezadowolenia z siebie.

INNI LUDZIE

Do tej kategorii wrzucam wszystkie „zobowiązania” wobec innych. Jeśli komuś coś obiecałam, a potem o tym zapominam, nie wychodzę na osobę godną zaufania. Także, jeśli macie problem z zapamiętaniem na codzień co i komu obiecaliście, kiedy kto ma urodziny lub co mieliście komuś dać/zrobić dla niego/ powiedzieć – zapiszcie to! Ktoś ma imieniny za trzy tygodnie i chcesz mu wysłać smsa? Nie chcesz o tym myśleć codziennie przez prawie miesiąc? Zrzuć to!

Możecie dodać własne kategorie. Tutaj nie ma błędów, możecie rozbić każdą dużą kategorię na podkategorie. Np. osobiste zdrowie, wygląd, rozwój osobisty. Domnaprawy, zakupy, diy, porządki. Praca na własne projekty, wspólne projekty, zadania do wykonania itp. Inni ludziena wydarzenia związane z innymi takie jak urodziny, rocznice, śluby itd., na zobowiązania wobec innych oraz pomysły na spędzanie czasu z ukochaną osobą/ rodzicami /rodzeństwem/przyjaciółmi.

Kiedy to robicie także zależy od was. Można to zrobić raz w tygodniu, raz w miesiącu albo dopisywać rzeczy do listy na bieżąco. Potem przychodzi czas na zaplanowanie tego, co już zrzuciliśmy z naszej głowy. W plannerze, kalendarzu papierowym lub na telefonie. Forma dowolna. Ważne, żebyście nie przesadzili i nie narzucili sobie zbyt dużo w jednym dniu 😉 (multitasking nie jest już modny :p )

Dla tych, którzy czują się przytłoczeni nie tylko listą zadań, ale też swoimi myślami i uczuciami przedstawiam kolejną część brain dump – mini podsumowanie dnia. Możemy na koniec każdego dnia spisać nasze uczucia, emocje. Wydarzenia z danego dnia/tygodnia, coś co wywołało u nas emocje, reakcje. Brzmi trochę jak „drogi pamiętniczku”. Nie do końca o to chodzi. Jeśli wydaje wam się to głupie to potraktujcie to jako zadanie w ramach higieny. Myjemy się, myjemy zęby, pierzemy ubrania, ale o czyszczeniu mózgu nie myślimy.

Przykład:

7/11/2018

Adam powiedział mi to i to. Poczułam się wtedy tak i tak. Pomyślałam to i to. Odpowiedziałam tak.

Niepokoi mnie dana sytuacja. Powinnam w związku z nią zrobić to i to.

Zyskujemy już trochę faktów. Możemy przeanalizować dlaczego się tak poczuliśmy. Uświadomić sobie nasze prawdziwe myśli. Ustalić postępowanie. Przyznać się przed sobą do błędów. To będzie trudniejsze niż wypisanie zadań. Jednak wystarczy zacząć od 3 zdań dziennie, potem będzie już coraz łatwiej. Pro tip: trzymajcie notes przy łóżku i spiszcie wszystko przed snem, żeby tego nie analizować i nie mielić w głowie zamiast spać. Zrzućcie to i zapomnijcie.

Poniżej mam dla was do wydrukowania, stworzone przeze mnie gotowe wzory do wypełniania. Przygotowałam dwie formy kolorystyczne brain dump – worksheet oraz kalendarz do wydrukowania podzielony na miesiące, tak żebyście mogli zacząć już od dziś! 🙂

Klik, klik – pobierz nas:

Brain dump – wersja kolorowa

Brain dump – wersja czarno-biała

Kalendarz do wpisywania wydarzeń – wersja na każdy miesiąc:

Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Masz tę moc! Więc odpuść!

Dzisiaj trochę na poważnie, ale z przymrużeniem oka. Chciałam wam udowodnić, że inspirację do lepszego życia można znaleźć wszędzie! Nawet jeśli nie oglądaliscie bajki Frozen (tak jak ja😋) to na pewno znacie piosenkę z tej produkcji. Ostatnio skłoniła mnie ona do myślenia na temat… Szczęścia. Wersja angielska refrenu to „let it go” czyli… Odpuść. Po prostu. Jest takie powiedzenie, że jeśli jest się nieszczęśliwym to znaczy, że żyje się w przeszłości, jeśli odczuwa się strach to w przyszłości. Co z teraźniejszością? Teraźniejszość trzeba przeżyć jak najlepiej! Tylko jak, kiedy masz wrażenie, że wszystko jest przeciwko Tobie? I teraz wkracza na scenę polska wersja piosenki z bajki Frozen czyli „mam tę mooooc”. Masz tę moc. Tak wiem, polskie tłumaczenia… Trochę jak Die hard czyli Szklana pułapka. Jakkolwiek głupie by się to nie wydawało, dla mnie to tłumaczenie jest genialne, bo daje mi inspiracje do dwóch wniosków. Bajki mają przecież swój przekaz. Warto czasem przemyśleć, czy ten banał, który śpiewają dzieci na całym świecie nie może się nam przydać w zmianie naszego myślenia! Wszystko może być inspiracją jeśli się tylko tego chce 😉 Masz moc do odpuszenia tego, co trzyma Cię w miejscu. Przez co jesteś nieszczęsliwym człowiekiem. Masz moc, więc odpuść.

A teraz od ogółu do szczegółu. Co warto odpuścić? Po pierwsze tylko przepracowane już krzywdy. Najlepiej na terapii lub przy pomocy profesjonalisty. Negatywne myśli na własny temat. Czasem ktoś nas krytykuje i jest nam z tym źle. Jednak kiedy sami siebie krytykujemy to wtedy jest wszystko w porządku, bo przecież my znamy prawdę na swój temat. I to jest często… nieprawda. To co myślimy o sobie to często słowa innych ludzi, które błakaja się po naszym umyśle i wyskakują automatycznie na pierwszy plan kiedy jesteśmy z siebie niezadowoleni. Ktoś powtarzał Ci, że jesteś niezdarą? Czy teraz w to wierzysz i Twoje życie obraca się wokół tej „prawdy” na Twój temat? Ktoś mówił, że jesteś głupia/głupi i nic nie osiągniesz, a Ty dziesięć lat później czujesz, że Twoje życie jest porażką? Przemyśl to i zapisz na kartce – jakie według Ciebie są prawdy o Tobie? Potem przejrzyj je dokładnie i przemyśl, czy są adekwatne do rzeczywistości, czy może ktoś inny wepchnął Ci je do głowy? Potem popracuj nad zmianą myślenia. Nie będzie to łatwe. To długi proces, ale owocny i opłacalny. Dlaczego masz się kierować w życiu tym co ktoś o Tobie myśli /mówi?

5wlsxzv8an947264621331389779.png

Odpuść porównywanie się do innych. Jeśli to Cię motywuje do poprawiania swojego życia i dążenia do lepszej wersji siebie to ok. Jednak jeśli Cię to dołuje to raczej nie ma to sensu, prawda?

Pamiętaj, że masz moc 💪 Możesz zmienić swoje życie i wycisnąć 💯% z okoliczności, w których funkcjonujesz. Nie pozwól, żeby ktoś Ci wmówił, że jest inaczej. Masz prawo walczyć o siebie i swoje szczęście. Ty decydujesz czy coś ma na Ciebie wpływ, czy nie.

Poszukiwanie szczęścia w sobie nie powinno być ciężką pracą. Powinno być zabawą i radosnym procesem samym w sobie. Pro tip: traktuj nawet najprostsze rzeczy jako inspiracje i motywację. Będzie Ci się żyło lepiej 😎

xoxo

Monn Iza

Top 10 seriali kryminalnych – moje rekomendacje

Jestem serialomaniaczką (yes, guilty as charged) i postanowiłam się z wami podzielić moimi ulubionymi tytułami. Jesień i zima to dobry czas na nadrobienie zaległości serialowych.

Podzieliłam je na kategorie, żeby ułatwić wam wybór 🙂 Dzisiaj będę pisać o moich ulubionych serialach kryminalnych.

BEZ SPOJLERÓW

  1. The Killing (Dochodzenie) – wersja amerykańska (skandynawska jeszcze przede mną). Cztery sezony trzymające w napięciu. Główna bohaterka, detektyw (Mireille Enos) zmagająca się z dochodzeniem i własnymi demonami. Kto zabił Rosie Larsen? Prawda was zaskoczy.
  2. The Fall (Upadek) – niebezpieczna gra tocząca się między seryjnym mordercą, a Panią Inspektor. Główne role: Gillian Anderson (Z archiwum X) oraz Jamie Dornan (50 twarzy Greya). 3 sezony, które wciągną was już od pierwszych minut.
  3. Dexter – czy seryjny morderca może wzbudzać sympatię? Być szanowanym obywatelem i pracować w policji? Przekonajcie się sami 😊dex.png
  4. True Detective (Detektyw) – sezon pierwszy. Serial kryminalno – filozoficzny. Wspaniałe role Matthew McConaughey’a i Woody’ego Harrelsona. Mistrzowskie dialogi. Morderstwo, które połączyło losy kilku osób i odkryło pewne skrzętnie ukrywane tajemnice. Końcówka, która wbiła mnie w fotel i przeraziła bardziej niż nie jeden horror.
  5. Narcos – polowanie na Pablo Escobara (Wagner Moura). Jak został jednym z najsławniejszych handlarzy narkotyków? Dlaczego powstał Kartel z Medelin? Jak wyglądało życie Escobara,a jak agentów (Boyd Holbrook i Pedro Pascal), którzy mieli za zadanie go schwytać? Kokaina zalewa Stany Zjednoczone, Escobar dorabia się miliardów, a na ulicach Medelin giną ludzie. Pierwsze dwa sezony opowiadają o Escobarze, trzeci o Kartelu z Cali, czwarty niedługo będzie można obejrzeć.

Plata o plomo?

esco.png

6. Mindhunter– czy możemy zajrzeć do umysłu seryjnego mordercy? Jak zapobiec tego typu zbrodniom? Obejrzyjcie w jakich bólach rodziła się jednostka FBI zajmująca się seryjnymi mordercami. Podróż w głąb mrocznych umysłów? Cóż może być lepszego w długie jesienne wieczory? W rolach głównych Jonathan Groff i Holt McCallany jako agenci FBI, którzy przeszli do historii.

Bez tytułu

7. Top of the Lake (Tajemnice Laketop)sezon 1: dwunastolatka w ciąży, która zaginęła i pokiereszowana przez życie detektyw Griffin (Elisabeth Moss – Opowieść Podręcznej), która chce ją odnaleźć. Każdy jest w kręgu podejrzanych. Duszna atmosfera małego miasteczka i tajemnica, która zburzy spokój wszystkich. Także Twój. Sezon 2: śmierć azjatki w Australii, każdy trop prowadzi do domu publicznego. Detektyw Robin Griffin szuka sprawcy zbrodni jednocześnie próbując odnowić konakt z córką, którą oddała po narodzinach. Czy te dwie sprawy mają coś wspólnego? Przekonajcie się sami 😉

8. Mentalista – dużo sezonów, dużo odcinków 🙂 Patrick Jane (Simon Baker) rozwiązuje zagadki kryminalne dzięki swoim umiejętnościom obserwacji i manipulacji. Jednak powód dla którego dołączył do FBI jako konsultant jest bardzo osobisty. Kim jest Red John i dlaczego Patrick ma obsesje na jego punkcie? Pooglądajcie, a będziecie nim oczarowani.

9. Alienista – przenosimy się do XIX wieku. Na ulicach Nowego Jorku grasuje seryjny morderca, który za cel obrał sobie chłopców sprzedających się na ulicach. Psycholog – alienista (Daniel Bruhl), ilustrator (Luke Evans) i ambitna pracowniczka policji (Dakota Faning) łączą siły, aby znaleźć sprawcę. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ czasy i polityka nie sprzyjają dociekliwości. Mroczny klimat i przeniesienie do innych czasów gwarantują dreszczyk emocji.

ali.png

10. Broadchurch – spokojne miasteczko nad klifem, którym wstrząsa śmierć 11-letniego chłopca. Do lokalnej policji dołącza detektyw (David Tennant), aby pomóc znaleźć sprawcę. Miasteczko wrze, rodzice chłopca przeżywają stratę, wzrasta wzajemna nieufność między mieszkacami. Policja nie ma łatwego zadania w tak zamkniętej społeczności. Lokalna detektyw (Olivia Colman) próbuje pogodzić dwie role – policjantki poszukującej winnego i mieszkanki Broadchurch. Prawda okaże się być bardziej szokująca niż myślicie.

Extra: Safe, Hannibal (pierwszy sezon, tak!), White Collar (bo Matt Bomer!), Sposób na morderstwo, Manhunt:Unabomber oraz Happy Valley.

Tyle ode mnie w kwestii serialowych kryminałów. A wy, jakie polecacie?