Ogarniamy życie: oszczędzanie – po co i jak?

Dzisiaj chciałabym znowu poruszyć temat oszczędności. Końcówka starego roku i początek nowego to ciężki czas dla naszych finansów. Prezenty, święta – trzeba coś kupić, ugotować i ubrać nowy ciuch. Niektórzy z nas także wyjadą na święta do rodziny więc dochodzą też koszty podróży. Potem sylwester i styczniowe wyprzedaże w sklepach… Ogólnie, finansowa masakra. Chyba, że ktoś się przygotował wcześniej 🙂

Ostatnio pisałam o motywacji https://monn-iza.com/2019/01/10/ogarniamy-zycie-kilka-sposob-na-motywacje/ i mam nadzieję, że uda mi się was zmotywować do oszczędzenia. Zaczęłam oszczędzać już w zeszłym roku, jednak są to na razie małe kwoty. Mam nadzieję, że tymi wpisami zmotywuje nie tylko was do oszczędzania, ale przede wszystkim samą siebie. Wiem, że oszczędzanie ma mnóstwo korzyści i właściwie żadnych wad (jeśli mądrze oszczędzamy). Nie jest jednak łatwe, kiedy nie wiemy po co i jak oszczędzać.

Po co oszczędzać? Niby łatwa sprawa, każdy z nas teoretycznie wie, że należy oszczędzać. Mało kto jednak został nauczony oszczędzania. Żyjemy z dnia na dzień, od wypłaty do wypłaty, niezależnie od tego ile zarabiamy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więć z zarobkami rosną też nasz wydatki. W końcu musimy się dopasować do stylu życia innych. Właściwie chcemy, bo możemy to olać i robić/ kupować tylko to co sprawia nam radość. Ale to już inna kwestia, temat na inny wpis.

Najważniejszym argumentem za oszczędzaniem jest niezależność. Nie musicie pożyczać od rodziny i tym bardziej w banku czy parabanku. Nie wyczyścicie karty kredytowej ani debetu na koncie. Większy wydatek nie spowoduje u was problemów na przyszłość. Dobrze wiemy, że życie na drugie imię ma zmiana, a na trzecie niespodzianka. Nigdy nie przewidzimy w 100% co się stanie. Musimy się z tym pogodzić. Poduszka finansowa da nam wolność wyboru, kiedy coś pójdzie nie tak. Bedziemy mogli działać, a nie tylko biernie przyglądać się temu co się dzieje z naszym życiem. Drugim argumentem jest otwarcie sobie możliwości – kiedy na waszej drodze pojawi się jakaś super okazja, ale trzeba będzie zainwestować pieniądze to będziecie mogli bez problemu z niej skorzystać. Wyjazd za granicę? Kurs? Inwestycja? Żaden problem. Tylko korzystając z okazji, jakie daje nam życie możemy się rozwijać. Kolejnym ważnym argumentem jest wypadek/choroba. Uwierzcie mi, że kiedy zdrowie nam szwankuje pieniądze przestają mieć takie znaczenie jak wcześniej. Stają się narzędziem do uzyskania jak najlepszej pomocy, najlepszych leków czy terapii. Jest to przykra rzeczywistość, ale tak już jest. Inne sytuacje losowe – zepsuta pralka, samochód. Oczywiście, możecie kupić pralkę na raty 0% i ta opcja zawsze wam zostaje. Jednak nie będzie to wtedy dla was jedyny wybór. Poza tym mamy tendencje do tego, że jak kupujemy coś na raty to wybieramy droższe rzeczy, bo przecież rata mięsieczna o 50 zł większa nie wydaje nam się niczym strasznym. Możemy więc kupić coś czego w zasadzie nie potrzebujemy. Żeby poczuć się lepiej, bardziej luksusowo – bo nas stać! Jednak w perspektywie kilku lat spłacanie tego może okazać się dla nas uciążliwe i lepiej te 50 zł dołożyć do oszczędności 😉

Jakie oszczędności warto mieć? Jakiekolwiek 😋 Myślę, że warto mieć co najmniej dwa rodzaje oszczędnośći. Na co możemy odkładać?

1. Fundusz na czarną godzinę – powinien być wysokości waszej 3 miesięcznej wypłaty. Po to, żebyście w razie czego mogli przez trzy miesiące na spokojnie szukać nowej pracy i nie martwić się, że nie będziecie mieli za co kupić chleba czy zapłacić rachunku.

2. Oszczędności na konkretny cel. Na wkład własny przy kupnie mieszkania. Na samochód, nawet na wakacje. Na inwestycję w rozwój. Tutaj granicą jest wasza wyobraźnia.

3. Możecie też oszczędzać na bardziej odległą przyszłość – na czas kiedy będziecie mieć dziecko, rozkręcać swój biznes lub nawet na czas emerytury.

4. Oszczędności w wysokości ok 1000 zł – 2000 zł – na sytuacje losowe. Naprawa samochodu czy nagła wizyta u dentysty nie zrujnuje wam portfela. Tego typu pieniądze możecie trzymać nawet w skarbonce – ważne żeby mieć w głowie, że to są pieniądze na sytuację podbramkową, nie na nową torebkę czy buty 😉

Jest to oczywiście sytuacja idealna. Myślę, że każda zaoszczędzona kwota da nam dobry start. Będzie to też dowód dla nas samych, że jesteśmy rozsądnymi ludźmi i potrafimy oszczędzać 😉 Nie będziemy mogli już radośnie wydawać wszystkiego co zarobimy pod pretekstem – no takim już jestem rozrzutnym człowiekiem, nie potrafię oszczędzać 😁 Nasze myśli o nas samych stają się rzeczywistością, warto więć zacząć myśleć o sobie jako o osobie oszczędnej.

warto zaśpiewać sobie zaraz po wypłacie 😀

Jak oszczędzać? Poczytajcie w moich poprzednich wpisach:

https://monn-iza.com/2018/11/25/ogarniamy-zycie-projekt-1000-zl-prosta-metoda-na-oszczedzanie/

https://monn-iza.com/2018/12/16/ogarniamy-zycie-trzy-nowe-metody-na-oszczedzanie/

https://monn-iza.com/2018/12/11/ogarniamy-zycie-proste-metody-na-poprawe-finansow/

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Jedna myśl w temacie “Ogarniamy życie: oszczędzanie – po co i jak?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s