Nie jestem idealna

Pisałam wam ostatnio o zniekształceniach poznawczych i jak bardzo przeszkadzają one w życiu. Jednym z nich jest widzenie czarno – białe i niestety muszę przyznać, że takie właśnie myślenie włączyło mi się ostatnio odnośnie bloga. Myślałam, że jeśli nie potrafię w 100 % żyć tak jak to opisuje tutaj na blogu, to nie mam prawa mówić innym jak mają żyć. Myślałam – może jestem trochę hipokrytką i kiedy dostałam też taką informację z zewnątrz, postanowiłam zawiesić bloga dopóki nie będę żyć tak jak „należy”. Trochę czasu mi zajęło zrozumienie, że przecież nikt od nikogo (też ode mnie) nie wymaga, aby żył w 100% według jakiejś instrukcji. Sama podkreślam, że mój blog jest tylko inspiracją, ile z niego weźmiecie zależy od was! Życie jest po to aby próbować, weryfikować, zmieniać. Ja niestety wpadłam w pułapkę postawienia sobie poprzeczki tak wysoko, żeby do niej nie dosięgnąć. Ale to też jakaś lekcja dla mnie od życia, którą przyjmuje i mam zamiar wyciągnąć z niej wnioski 😉

Najważniejszy wniosek? Nie jestem idealna i to jest ok! Ty też nie musisz być!

Stosuje dietę i liczę kalorie, ale zdarza mi się zjeść fast food albo słodycze – zasada 80/20 😁 Chodzę na siłownię, ale nie daje sobie dużego wycisku, zaczynam od prostych ćwiczeń, aby wyrobić w sobie nawyk chodzenia na siłownię i stopniowo poprawiać kondycję. Włączam drzemki w alarmie o 6:30 żeby jeszcze trochę pospać. Chodzę na zakupy do pobliskiego ciucholandu, chociaż miałam przecież nie kupować ubrań i oszczędzać.

Równocześnie trzymam się projektu 1000 zł bo to bezbolesne oszczędzanie, pracuje nad swoim postrzeganiem życia, codziennie dokonuje wyborów, mniej lub bardziej trafnych i staram się zrobić wszystko aby nie dać się złamać przeciwnościom losu. Nie zrzucam winy na swoje niepowodzenia na innych, wiem, że moje szczęście zależy ode mnie. Uczę się siebie codziennie i walczę o swoje szczęście.

Czasami z prowadzeniem bloga jest tak, że pierwszy jest falstartem, niewypałem i się go zamyka, aby potem założyć nową stronę, inną, bardziej przemyślaną. Ja jednak tak nie zrobię, monn-iza.com to zawsze będzie mój blog, niezależnie od tego jaka będzie jego formuła.

Kolejne wpisy już niedługo, stay tuned.

xoxo,

Monn Iza

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s