„Królowa oszczędzania” Cait Flanders – moja mini recenzja

Ostatnio wpadła mi w oko gdzieś na internetach książka blogerki Cait Flanders pt. Królowa Oszczędzania. Mój rok bez zakupów (marketing działa 😉 ) Jako, że temat oszczędzania jest dla mnie ważny i lubię się inspirować innymi w tym właśnie temacie postanowiłam kupić tą książkę w formie e-booka (najtańsza opcja).

Zabrałam się za nią od razu jak tylko ją pobrałam na telefon. Lekko mi się ją czytało. Autorka opisuje dużo zdarzeń z własnego życia, oczywiście mniej lub bardziej związanych z tematem oszczędzania, jednak miałam wrażenie, że sam temat zakazu robienia zakupów przez rok mógłby zająć jakieś 15 stron. Nie krytykuje, rozumiem, że autorka czuła potrzebę napisania kontekstu do całej sytuacji, opisania swojego życia, walki z innymi złymi nawykami.

Cait Flanders zaczęła kilka lat temu pisać bloga na temat oszczędzania i spłacania kredytów w oparciu o własne doświadczenia. Jej blog miał sporo czytelników, coś jednak ją martwiło. Mimo, że udało jej się spłacić długi, nie potrafiła zacząć oszczędzać tak jak tego chciała. Jej marzeniem było podróżowanie, ale nie mogła sobie na to pozwolić finansowo. Postanowiła zrobić coś, co pomoże jej w jednym i drugim – podjęła wyzwanie zakazu zakupów. Zakaz obejmował w jej przypadku: kawę na wynos, ubrania, buty, akcesoria, książki, notatniki, magazyny, akcesoria do domu (dekoracje, meble itp.) oraz sprzęty elektroniczne. Pozostałe rzeczy mogła kupować kiedy się skończyły (np. kosmetyki, środki czystości itp.). Mogła również kupować prezenty dla innych oraz kilka rzeczy, które wprowadziła na specjalną listę, ponieważ wiedziała, że będzie musiała kupić np. buty czy nowe łóżko.

Przez 12 miesięcy Cait udało się powstrzymać od kupowania wszystkiego co zakazane, co pozwoliło jej zaoszczędzić ok 30 % swoich rocznych zarobków.

Prawie 20 % przeznaczyła na podróżowanie, czyli spełnianie marzeń. Zaczęła jednak od oczyszczenia swojego mieszkania ze zbędnych rzeczy, nie wyobrażała sobie walki z własnym konsumpcjonizmem z zagraconego mieszkania. Czuła, ze musi uporządkować swoją przestrzeń i zacząć na świeżo. Ponieważ nie mogła zapełnić mieszkania kolejnymi zbędnymi przedmiotami, udało jej się utrzymać stan posiadania na poziomie około 30% tego co miała przed rozpoczęciem tego eksperymentu.

Z czym musiała się zmierzyć przy tym eksperymencie? Przede wszystkim z SIŁĄ NAWYKU. Na początku pierwsze o czym myślała rano to kawa na wynos, ta jednak znajdowała się na zakazanej liście, ponieważ była zdecydowanie zbędnym wydatkiem. Kiedy widziała książki na wyprzedaży – chciała je mieć, mimo, że miała jeszcze dużo nieprzeczytanych w posiadaniu. Odkryła swoje wyzwalacze, dlatego wypisała się z każdego newslettera, przestała obserwować w social mediach tych, którzy reklamowali produkty, na które mogła się skusić.

Po drugie z reakcją innych ludzi – niektórzy traktowali ją ja dziwaczkę, bali się rozmawiać przy niej o tym co kupili lub namawiali na wspólne zakupy. Zachowywali się tak jakby zakupy stanowiły podstawę ich znajomości i kiedy ich zabrakło czuli się niekomfortowo. Zweryfikowało to jej znajomości, tak jak wcześniej rzucenie picia.

Co zyskała? Na pewno dużo więcej niż tylko pieniądze. Stała się bardziej świadoma swoich mechanizmów – zrozumiała dlaczego kupowała pewne rzeczy. Dzięki jej książce zrozumiałam dlaczego ja kupuje określone rzeczy, ale o tym w niedzielnym wpisie 🙂 Zmniejszenie miesięcznych wydatków pozwoliło jej także na odejście z pracy, która nie dawała jej już satysfakcji i rozpoczęcia pracy na własny rachunek. Stała się też bardziej świadomym konsumentem, kiedy kupowała coś rzadko, naprawdę zastanawiała się nad jakością czy pochodzeniem danego produktu. Jest różnica, kiedy możesz sobie kupić jeden nowy ciuch vs kiedy na wyprzedaży kupujesz ich 10, bo potem może nie być. Przy jednym wyjściu do sklepu. Zaraz po wypłacie.

Na końcu książki autorka daje wskazówki co musisz zrobić, jeśli chcesz podjąć własne wyzwanie „bez zakupów” – myślę, że zastosowanie nawet połowy z nich może dużo zmienić w życiu jako konsumenta.

Myślę, ze Cait zainspirowała mnie do wprowadzeniu kilku zmian w moim życiu, którymi na pewno się z wami podzielę tutaj na blogu, także zaglądajcie regularnie!! 🙂

xoxo

Monn Iza

3 odpowiedzi na “„Królowa oszczędzania” Cait Flanders – moja mini recenzja”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s