Masz tę moc! Więc odpuść!

Dzisiaj trochę na poważnie, ale z przymrużeniem oka. Chciałam wam udowodnić, że inspirację do lepszego życia można znaleźć wszędzie! Nawet jeśli nie oglądaliscie bajki Frozen (tak jak ja😋) to na pewno znacie piosenkę z tej produkcji. Ostatnio skłoniła mnie ona do myślenia na temat… Szczęścia. Wersja angielska refrenu to „let it go” czyli… Odpuść. Po prostu. Jest takie powiedzenie, że jeśli jest się nieszczęśliwym to znaczy, że żyje się w przeszłości, jeśli odczuwa się strach to w przyszłości. Co z teraźniejszością? Teraźniejszość trzeba przeżyć jak najlepiej! Tylko jak, kiedy masz wrażenie, że wszystko jest przeciwko Tobie? I teraz wkracza na scenę polska wersja piosenki z bajki Frozen czyli „mam tę mooooc”. Masz tę moc. Tak wiem, polskie tłumaczenia… Trochę jak Die hard czyli Szklana pułapka. Jakkolwiek głupie by się to nie wydawało, dla mnie to tłumaczenie jest genialne, bo daje mi inspiracje do dwóch wniosków. Bajki mają przecież swój przekaz. Warto czasem przemyśleć, czy ten banał, który śpiewają dzieci na całym świecie nie może się nam przydać w zmianie naszego myślenia! Wszystko może być inspiracją jeśli się tylko tego chce 😉 Masz moc do odpuszenia tego, co trzyma Cię w miejscu. Przez co jesteś nieszczęsliwym człowiekiem. Masz moc, więc odpuść.

A teraz od ogółu do szczegółu. Co warto odpuścić? Po pierwsze tylko przepracowane już krzywdy. Najlepiej na terapii lub przy pomocy profesjonalisty. Negatywne myśli na własny temat. Czasem ktoś nas krytykuje i jest nam z tym źle. Jednak kiedy sami siebie krytykujemy to wtedy jest wszystko w porządku, bo przecież my znamy prawdę na swój temat. I to jest często… nieprawda. To co myślimy o sobie to często słowa innych ludzi, które błakaja się po naszym umyśle i wyskakują automatycznie na pierwszy plan kiedy jesteśmy z siebie niezadowoleni. Ktoś powtarzał Ci, że jesteś niezdarą? Czy teraz w to wierzysz i Twoje życie obraca się wokół tej „prawdy” na Twój temat? Ktoś mówił, że jesteś głupia/głupi i nic nie osiągniesz, a Ty dziesięć lat później czujesz, że Twoje życie jest porażką? Przemyśl to i zapisz na kartce – jakie według Ciebie są prawdy o Tobie? Potem przejrzyj je dokładnie i przemyśl, czy są adekwatne do rzeczywistości, czy może ktoś inny wepchnął Ci je do głowy? Potem popracuj nad zmianą myślenia. Nie będzie to łatwe. To długi proces, ale owocny i opłacalny. Dlaczego masz się kierować w życiu tym co ktoś o Tobie myśli /mówi?

5wlsxzv8an947264621331389779.png

Odpuść porównywanie się do innych. Jeśli to Cię motywuje do poprawiania swojego życia i dążenia do lepszej wersji siebie to ok. Jednak jeśli Cię to dołuje to raczej nie ma to sensu, prawda?

Pamiętaj, że masz moc 💪 Możesz zmienić swoje życie i wycisnąć 💯% z okoliczności, w których funkcjonujesz. Nie pozwól, żeby ktoś Ci wmówił, że jest inaczej. Masz prawo walczyć o siebie i swoje szczęście. Ty decydujesz czy coś ma na Ciebie wpływ, czy nie.

Poszukiwanie szczęścia w sobie nie powinno być ciężką pracą. Powinno być zabawą i radosnym procesem samym w sobie. Pro tip: traktuj nawet najprostsze rzeczy jako inspiracje i motywację. Będzie Ci się żyło lepiej 😎

xoxo

Monn Iza

Czy Ty też jesteś DDA? Sprawdź.

Chciałabym tym wpisem rozpocząć serię wpisów na temat bycia DDA/DDD i jak sobie z tym poradzić. Krótkie wyjaśnienie: DDA – dorosłe dziecko alkoholika/DDD – dorosłe dziecko z rodziny dysfunkcyjnej. Można powiedzieć, że każdy DDA to DDD, ale nie każdy DDD to DDA. Little complicated, I know. Odsyłam was do dwóch artykułów po szerszą wiedzę na ten temat: DDA – kim jesteśmy oraz Syndrom DDD

Poniżej przedstawiam listę cech DDA znajdującą się w oryginale w publikacji: „Czas na wyleczenie. Podręcznik” autorstwa Timmena Cermaka i Jacquesa Rutzkyego.

Zachęcam do uważnego przeczytania i przeanalizowania poniższych cech. Warto być szczerym i nie osądzać samego siebie. Te cechy wykształciło w nas nasze dzieciństwo i są to nasze mechanizmy obronne. Dajmy sobie szansę na zrozumienie samych siebie i otrzymanie pomocy.

CECHY DDA

(autorzy: T.L. Cermak, J. Rutzky)

Strach przed utratą kontroli

  • Dbam o to, żeby nie być zbyt emocjonalnym.
  • Lubię porządek.
  • Czuję strach, gdy nie panuję nad różnymi sprawami.
  • W mojej rodzinie ciągle ktoś był poza kontrolą.
  • W mojej rodzinie dochodziło do fizycznej przemocy.
  • W mojej rodzinie chaos wybuchał w jednej chwili.

Strach przed uczuciami

  • Mam duży kłopot z wyrażaniem uczuć.
  • Często nie wiem, co czuję.
  • Czasami uczucia są dla mnie ciężarem.
  • Boję się tego, co mogłoby się stać, gdybym pozwolił sobie na swobodę uczuć.
  • W mojej rodzinie nie było w porządku (nie było bezpieczne) okazywanie:
    • poczucia winy
    • cierpienia
    • wyrzutów sumienia
    • miłości
    • wstydu
    • gniewu
    • lęku
    • smutku
    • radości

Strach przed konfliktem

  • Jeśli pojawia się konflikt, próbuję go załagodzić.
  • Mam skłonność do myślenia, że konflikt jest czymś złym i prowadzi do przemocy.
  • Kiedy napotykam na konflikt, staram się go ominąć.
  • W mojej rodzinie konflikt oznaczał przemoc.
  • W mojej rodzinie konflikt oznaczał wrzaski.
  • W mojej rodzinie konflikt oznaczał, że ktoś opuści mnie fizycznie i/lub emocjonalnie.

Nadmiernie rozwinięte poczucie odpowiedzialności

  • Mam skłonność do brania na siebie odpowiedzialności za wszystko.
  • Jeśli trzeba wykonać dodatkową pracę, natychmiast się jej podejmuję.
  • Trudno mi powiedzieć „nie”, gdy jestem proszony o pomoc.
  • W mojej rodzinie pomagałem wszystkim i o wszystko się troszczyłem.
  • W mojej rodzinie byłem nagradzany, gdy postępowałem jak dorosły.
  • W mojej rodzinie fizycznie/emocjonalnie zajmowałem się ojcem/matką.

Poczucie winy

  • Czuję się winny z powodu moich potrzeb.
  • Często czuję się winny z powodu bycia dla innych ciężarem.
  • Mam skłonność do bardzo częstego przepraszania.
  • Przepraszam za rzeczy, za które nie muszę przepraszać.
  • W mojej rodzinie zawsze był ktoś winny.
  • W mojej rodzinie byłem obarczany odpowiedzialnością za sprawy, za które nie powinienem odpowiadać.
  • W mojej rodzinie brałem na siebie winę za grzechy, których nie popełniłem, aby uniknąć awantury.

Niemożność relaksu, rozluźnienia się i rozrywki

  • Zabawa to dla mnie uciążliwy obowiązek.
  • Zaczynam się bać, gdy ludzie śmieją się zbyt głośno.
  • Bardzo często czuję się samotny.
  • Zazwyczaj nie śmieję się, dopóki nie sprawdzę, czy ktoś jeszcze się śmieje.
  • W mojej rodzinie głośny śmiech oznaczał, że sprawy wymknęły się spod kontroli.
  • W mojej rodzinie zawsze zdarzało się coś złego, gdy tylko się odprężyłem.
  • W mojej rodzinie zabawa oznaczała picie.

Ostry nadmierny samokrytycyzm

  • Mam skłonność do bycia moim najgorszym krytykiem.
  • Szybko siebie osądzam.
  • Jestem moim najgorszym wrogiem.
  • W mojej rodzinie nigdy niczego nie robiłem właściwie.
  • W mojej rodzinie normalnymi reakcjami na problemy były: obwiniane, milczenie albo ostracyzm.
  • W mojej rodzinie pomyłki miały straszne konsekwencje.

Życie w świecie zaprzeczania

  • Gdy czuję zagrożenie, zazwyczaj przyjmuję postawę obronną.
  • Czasami kłamię, zamiast przyznać się do błędu.
  • W mojej rodzinie zaprzeczano problemom.
  • W mojej rodzinie nigdy nie mogłem się zorientować jakie są oczekiwania wobec mnie.
  • W mojej rodzinie unikaliśmy zmagań z problemami.

Trudności z intymnymi związkami

  • Im bliżej z kimś jestem, tym mniej pewnie się czuję.
  • Zazwyczaj nie pozwalam sobie na bliskość.
  • Tak naprawdę z nikim nie czuję się bezpiecznie.
  • Poczucie bezbronności powoduje, że czuję się zagrożony.
  • W mojej rodzinie „być blisko” oznaczało „być skrzywdzonym”.
  • W mojej rodzinie nikt nie był z nikim blisko.
  • W mojej rodzinie dotykani byliśmy tylko podczas bicia.

Życie w pozycji ofiary

  • Czuję się bezradny.
  • Czuję, że bez względu na to, co zrobię, nic się nie zmieni.
  • Kiedy już mam zdobyć to, czego pragnę, to zazwyczaj mi się nie udaje.
  • W mojej rodzinie dochodziło do fizycznej przemocy (bicia/popychania/uderzania).
  • W mojej rodzinie przemoc słowna (krzyki/wrzaski/obwinianie/wyzwiska) była codziennością.
  • W mojej rodzinie dochodziło do przemocy seksualnej (niewłaściwe dotykanie/pieszczoty/kazirodztwo).

Zachowania kompulsywne

Mam skłonność do kompulsji w zakresie:

  • bycia na czas
  • pracy
  • seksu
  • zakupów
  • porządku
  • książek samopomocowych
  • jedzenia
  • posiadania
  • używania alkoholu/ narkotyków/leków
  • hazardu
  • religii

Skłonność do mylenia miłości z litością

  • Podobają mi się ludzie, którym mogę pomoc albo wyleczyć.
  • Mam skłonność do pozostawania w związkach z ludźmi zranionymi albo dla mnie nieosiągalnymi.
  • Szczególną bliskość odczuwam z kimś, komu mogę pomóc.
  • W mojej rodzinie zawsze ktoś miał kłopoty.
  • W mojej rodzinie byłem szczególnym powiernikiem.
  • W mojej rodzinie bycie blisko oznaczało bycie pomocnikiem.

Strach przed porzuceniem

  • Trudno jest pozwolić komuś odejść.
  • Nienawidzę pożegnań.
  • Trwam w związkach o wiele dłużej niż powinienem.
  • Kiedy opuszcza mnie ktoś bliski, zawsze boję się, że już go nigdy nie zobaczę.
  • W mojej rodzinie ojciec/matka odchodzili bez ostrzeżenia.
  • W mojej rodzinie ludzie przychodzili i odchodzili bez ostrzeżenia, a ja musiałem dawać sobie z tym radę.
  • W mojej rodzinie tylko ja odszedłem z domu.

Myślenie czarno-białe

  • W obliczu problemów zazwyczaj z trudem przychodzi mi wymyślenie więcej niż jednego rozwiązania.
  • Mam tendencję do myślenia w kategoriach „dobre-złe”.
  • Często myślę, że jest tylko jedna dobra odpowiedź.
  • Jeśli ktoś ma rację, to ja się mylę.
  • W mojej rodzinie albo panowała martwa cisza, albo rozpętywało się piekło.
  • W mojej rodzinie zwykle używaliśmy określeń w rodzaju: zawsze, nigdy, absolutnie, całkowicie.

Opóźniony żal

  • Kiedy mówię o mojej przeszłości, staram się nie okazywać zbyt wielu uczuć.
  • Generalnie unikam mówienia o mojej rodzinie.
  • Często myślę: „Było, mięło”.
  • Bez względu na to, jak bardzo próbuję, wciąż czuję się prześladowany przez przeszłość.
  • Pamiętam, że wciąż mi powtarzano: „Nie denerwuj się”.
  • W mojej rodzinie smutek był zakazany.
  • W mojej rodzinie smutek oznaczał słabość.

Zdolność do przetrwania

  • Często czuję się jak weteran wojenny.
  • Często czuję, że po dorastaniu w takiej rodzinie jak moja, jestem w stanie przetrwać wszystko.
  • W mojej rodzinie wróg mieszkał obok mnie.
  • Nauczyłem się, że bycie niezależnym pomaga przetrwać.
  • Nauczyłem się, że nie można na nikogo liczyć.
  • W mojej rodzinie nikt nie przyszedł mi na pomoc, gdy tego potrzebowałem.

Masz wrażenie, że to nie ogólna lista cech tylko Twój opis?

Jeśli w Twojej rodzinie jeden rodzic był lub jest uzależniony – szukaj pomocy. Jeśli czujesz, że Twoje dzieciństwo było nieszczęśliwe – musisz zacząć działać już dziś. Zasługujesz na to, żeby być zadowolonym z życia, nawet jeśli jakaś jego część została Ci zabrana. Czujesz się jak weteran wojenny? Masz objawy zespołu stresu pourazowego? Masz wrażenie, że utknąłeś w martwym punkcie i życie płynie gdzieś obok Ciebie? Nie musisz się tak czuć. Czasem rany są bardzo głębokie, nieuświadomione. Zawiedli Cię ludzie, którzy mieli dać Ci dobry start, ale to nie oznacza, ze jesteś na przegranej pozycji. Oznacza to, że stoisz przed wyborem – działać i poprawić swoje życie lub przeżyć je czując się jak to dziecko już zawsze. Będę pisać o tym temacie szerzej w kolejnych postach.

Zachęcam każdego, kto zaznaczył choćby kilka z tych cech do szukania. Szukania pomocy psychologa, terapii i wiedzy na ten temat.

Lepsze życie zaczyna się od decyzji, że chcesz działać w tym kierunku.

Powodzenia