Top 10 seriali kryminalnych – moje rekomendacje

Jestem serialomaniaczką (yes, guilty as charged) i postanowiłam się z wami podzielić moimi ulubionymi tytułami. Jesień i zima to dobry czas na nadrobienie zaległości serialowych.

Podzieliłam je na kategorie, żeby ułatwić wam wybór 🙂 Dzisiaj będę pisać o moich ulubionych serialach kryminalnych.

BEZ SPOJLERÓW

  1. The Killing (Dochodzenie) – wersja amerykańska (skandynawska jeszcze przede mną). Cztery sezony trzymające w napięciu. Główna bohaterka, detektyw (Mireille Enos) zmagająca się z dochodzeniem i własnymi demonami. Kto zabił Rosie Larsen? Prawda was zaskoczy.
  2. The Fall (Upadek) – niebezpieczna gra tocząca się między seryjnym mordercą, a Panią Inspektor. Główne role: Gillian Anderson (Z archiwum X) oraz Jamie Dornan (50 twarzy Greya). 3 sezony, które wciągną was już od pierwszych minut.
  3. Dexter – czy seryjny morderca może wzbudzać sympatię? Być szanowanym obywatelem i pracować w policji? Przekonajcie się sami 😊dex.png
  4. True Detective (Detektyw) – sezon pierwszy. Serial kryminalno – filozoficzny. Wspaniałe role Matthew McConaughey’a i Woody’ego Harrelsona. Mistrzowskie dialogi. Morderstwo, które połączyło losy kilku osób i odkryło pewne skrzętnie ukrywane tajemnice. Końcówka, która wbiła mnie w fotel i przeraziła bardziej niż nie jeden horror.
  5. Narcos – polowanie na Pablo Escobara (Wagner Moura). Jak został jednym z najsławniejszych handlarzy narkotyków? Dlaczego powstał Kartel z Medelin? Jak wyglądało życie Escobara,a jak agentów (Boyd Holbrook i Pedro Pascal), którzy mieli za zadanie go schwytać? Kokaina zalewa Stany Zjednoczone, Escobar dorabia się miliardów, a na ulicach Medelin giną ludzie. Pierwsze dwa sezony opowiadają o Escobarze, trzeci o Kartelu z Cali, czwarty niedługo będzie można obejrzeć.

Plata o plomo?

esco.png

6. Mindhunter– czy możemy zajrzeć do umysłu seryjnego mordercy? Jak zapobiec tego typu zbrodniom? Obejrzyjcie w jakich bólach rodziła się jednostka FBI zajmująca się seryjnymi mordercami. Podróż w głąb mrocznych umysłów? Cóż może być lepszego w długie jesienne wieczory? W rolach głównych Jonathan Groff i Holt McCallany jako agenci FBI, którzy przeszli do historii.

Bez tytułu

7. Top of the Lake (Tajemnice Laketop)sezon 1: dwunastolatka w ciąży, która zaginęła i pokiereszowana przez życie detektyw Griffin (Elisabeth Moss – Opowieść Podręcznej), która chce ją odnaleźć. Każdy jest w kręgu podejrzanych. Duszna atmosfera małego miasteczka i tajemnica, która zburzy spokój wszystkich. Także Twój. Sezon 2: śmierć azjatki w Australii, każdy trop prowadzi do domu publicznego. Detektyw Robin Griffin szuka sprawcy zbrodni jednocześnie próbując odnowić konakt z córką, którą oddała po narodzinach. Czy te dwie sprawy mają coś wspólnego? Przekonajcie się sami 😉

8. Mentalista – dużo sezonów, dużo odcinków 🙂 Patrick Jane (Simon Baker) rozwiązuje zagadki kryminalne dzięki swoim umiejętnościom obserwacji i manipulacji. Jednak powód dla którego dołączył do FBI jako konsultant jest bardzo osobisty. Kim jest Red John i dlaczego Patrick ma obsesje na jego punkcie? Pooglądajcie, a będziecie nim oczarowani.

9. Alienista – przenosimy się do XIX wieku. Na ulicach Nowego Jorku grasuje seryjny morderca, który za cel obrał sobie chłopców sprzedających się na ulicach. Psycholog – alienista (Daniel Bruhl), ilustrator (Luke Evans) i ambitna pracowniczka policji (Dakota Faning) łączą siły, aby znaleźć sprawcę. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ czasy i polityka nie sprzyjają dociekliwości. Mroczny klimat i przeniesienie do innych czasów gwarantują dreszczyk emocji.

ali.png

10. Broadchurch – spokojne miasteczko nad klifem, którym wstrząsa śmierć 11-letniego chłopca. Do lokalnej policji dołącza detektyw (David Tennant), aby pomóc znaleźć sprawcę. Miasteczko wrze, rodzice chłopca przeżywają stratę, wzrasta wzajemna nieufność między mieszkacami. Policja nie ma łatwego zadania w tak zamkniętej społeczności. Lokalna detektyw (Olivia Colman) próbuje pogodzić dwie role – policjantki poszukującej winnego i mieszkanki Broadchurch. Prawda okaże się być bardziej szokująca niż myślicie.

Extra: Safe, Hannibal (pierwszy sezon, tak!), White Collar (bo Matt Bomer!), Sposób na morderstwo, Manhunt:Unabomber oraz Happy Valley.

Tyle ode mnie w kwestii serialowych kryminałów. A wy, jakie polecacie?

Moje ulubione aplikacje na Androida*

negative-space-instagram-mobile-app-android.jpgAplikacje pomagające ogarnąć życie:

1. Wunderlist – możecie stworzyć każdą listę o jakiej tylko pomyślicie. Ustawiając przypomnienie na konkretny dzień i godzinę mamy pewność, że o niczym nie zapomnimy.

2. Planner Pro – bo zwykły kalendarz to nuda.

3. MintCloud – możecie przenieść tam wszystkie swoje karty lojalnościowe, wystarczy, że zrobicie zdjęcie kodu.   Jest też opcja zapisywania paragonów w formie zdjęć. Ta opcja daje też możliwość posegregowania wydatków na kategorie. Dzięki niej wiem, ile wydaje na zakupy w supermarkecie, ile na ubrania, kosmetyki itp. Myślę, że analiza wydatków jest przydatna jeśli chcecie zapanować nad swoim budżetem 😉

4. Nawyki – wystarczy wpisać nawyk, który chcemy wypracować i potem monitorować nasze postępy poprzez zaznaczanie czy w danym dniu udało nam się go zrealizować. Przydatne jeśli pracujecie nad zmianą złych nawyków na dobre. Ponieważ nawyki trzeba zmieniać na inne, a nie usuwać. Życie nie znosi pustki.

Rozrywkowe:

1. Instagram – umożliwia nam kontakt ze światem poprzez wrzucanie zdjęć i relacji. Myślę, że większość z was go zna i używa 😉

2. Weheartit – jedna z pierwszych stron, które mnie inspirowały. Zbiór zdjęć, które zapisujemy poprzez kliknięcie serduszka. Na swoim profilu mam już 3,5 tysiąca zapisanych zdjęć posegregowanych w dwudziestu kategoriach. Mój profil: http://weheartit.com/user/monkaisgettininspired

3. Pinterest – miejsce do zapisywania: stron, wpisów, artykułów lub zdjęć, które was zainspirowały. Zbierajcie przepisy, pomysły na stylizacje i wiele, wiele innych. Nie można się nudzić z pinterestem.

4. Photoshop express📷 – darmowy program do obróbki zdjęć dla własnego użytku.

5. Tidal 🎶 – bo bez muzyki nie potrafię funkcjonować.

6. YouTube – znany wszystkim. Ja oglądam zazwyczaj te filmy, które mnie motywują lub czegoś się z nich nauczę (np. Ted)

7. Galaxy tarot – bardziej jako motywacja lub wskazówka, nie jako wróżenie przyszłości. Codziennie rano dostaje nową kartę dnia i czytam jej opis z otwartym umysłem. Uważam, że tego typu rzeczy pomagają nam zajrzeć w głąb siebie i ustalić co tak naprawdę myślimy/czujemy. Podchodzę do tego typu rzeczy z dużym dystansem.

Pozostałe:

1. Vinted – drugie życie rzeczy. Można znaleźć perełki, ponegocjować, kupować, sprzedawać i wymieniać się. Głównie ubraniami i dodatkami, ale kosmetyki też można tam znaleźć. Taki Internetowy ciucholand 😍 Vinted nie pobiera prowizji, wystarczy się zarejestrować. Świetna opcja na zarobienie paru groszy przy okazji robienia porządków w szafie 😉 mój profil na vinted: https://www.vinted.pl/members/593685-blair25/ubrania

2. Journal it – pamiętnik, w którym można umieszczać wpisy w różnych kategoriach i dodawać do nich zdjęcia. Ktoś kto stworzył tą aplikację czytał mi w myślach!

*wpis nie jest sponsorowany, są to aplikacje, których naprawdę używam i które wam polecam 🙂

xoxo

Monn Iza

10 sposobów na wspaniały poranek

Bad news… Jutro poniedziałek.

Good news… Mam dla was 10 prostych porad jak uczynić każdy poranek wspaniałym!

psx_20181027_1953546009582840940079205.jpg

  1. Dobry poranek zaczyna się… dzień wcześniej! Aby mieć wspaniały poranek trzeba się wyspać! As simple as that. Według amerykańskiej National Sleep Foundation osoby dorosłe potrzebują od 7 do 9 godzin snu. Wiem, że czasem życie na nas wymusza ograniczenie snu. Warto jednak pamiętać, że niedobory snu prowadzą m.in. do zwiększonego apetytu czy zmniejszonej odporności. W sezonie infekcyjnym musimy się wysypiać!
  1. Jeśli zawsze rano wyrzucacie w panice ubrania z szafy, koszulki fruwają w powietrzu, a spodnie utworzyły już swój własny ekosystem w kącie pokoju – dobrym pomysłem będzie przygotowanie sobie ubrań dzień wcześniej. Dwie rzeczy, które wam to ułatwią- porządek w szafie i kupowanie ubrań pasujących do waszego stylu. To nie musi być nudne, wystarczy trochę wyobraźni i planowania. Wszystko zależy również od tego jak się ubieracie w pracy. Możecie stworzyć kilka, kilkanaście sprawdzonych zestawów i już się więcej nie zastanawiać co na siebie włożyć. Moje propozycje:

psx_20181028_120441516438839856584230.jpg

psx_20181028_120315676208254220491341.jpg

  1. Nie włączajcie drzemki. Kusi, ja to wiem i znam z doświadczenia. Jednak odkąd się tego oduczyłam lepiej mi się wstaje. Lepiej ustawić budzik 5 minut później, ale wstać od razu. Rozciągnąć mięsnie, pooddychać spokojnie. Pomyśleć o czymś pozytywnym. To wszystko zapewni wam lepszy początek dnia niż drzemka. Drzemkomaniacy muszą mi uwierzyć na słowo i spróbować!
  2. Szklanka wody (można zaśpiewać jak Beata Kozidrak) – po całej nocy jesteśmy odwodnieni i musimy uzupełnić braki. Może to być zwykła woda mineralna lub z cytryną jeśli nie mamy żadnych dolegliwości żołądkowych.
  3. Śniadanie. Wiem, że dla niektórych zjedzenie czegoś rano jest nie do pomyślenia. Można zacząć od bardzo małych porcji. Warto jednak przyzwyczaić organizm do śniadań, ponieważ posiłek rano zawsze daje dobry start. Pozwala zapanować nad spadkami cukru i daje energię na rozpoczęcie dnia. To co jecie na śniadanie to wasz wybór, ja nie będę sugerować co jest lepsze, a co gorsze. Niektórzy uwielbiają owsiankę, inni wolą kanapki. Ważne, żeby nie były to gotowe i niezdrowe przekąski z długą listą składników, które brzmią jak imiona postaci Anime
  4. Zamiast telewizji wybieram muzykę lub motywacyjne filmy/podcasty. Dla mnie to lepszy sposób na dobry humor od rana niż telewizja. Głośne reklamy czy serwisy informacyjne raczej nie tworzą atmosfery pozytywnego poranka.
  1. Ciepły napój, najlepiej herbata ziołowa lub zielona. Kawę lepiej pić później, chociaż wiem, że to czasem pierwsza myśl po wyłączeniu budzika – kaaawaaaa. Lepiej jednak poczekać i wypić kawę np o godzinie 10:00. Wtedy lepiej na nas zadziała. I zawsze jest argument na przerwę w pracy 🙂StockSnap_RGK6MWAYJK
  1. Kilka minut na spokojne przemyślenie nadchodzącego dnia. Możemy przygotować listę ważnych zadań i wydarzeń na kartce lub w telefonie. Co nam to da? Nie będziemy musieli powtarzać sobie w głowie: mam zrobić to, to i to. Uwolnić głowę, to jest nasz cel. Najlepiej też uporządkować naszą listę: np. zadania – od najtrudniejszych do najprostszych lub według pilnosci wykonania itd. O listach będę pisać szerzej w kolejnych postach, stay tuned 😉
  1. To już może być wyższa szkoła jazdy, ale jest nieocenioną pomocą by zapanować nad chaosem poranka. Mianowicie – ustalcie jak ma wyglądać wasz poranek. Wszystko po kolei. Najlepiej na początku – minuta po minucie. Po pewnym czasie będziecie mieć wszystko tak opanowane, że będzie to dla was naturalne. To świetny pomysł dla wszystkich tych, którzy przypominają tornado z rana. Biegają z kąta w kąt i zostawiają po sobie niezły bałagan. Przykład: 6:00 – pobudka + rozciąganie, 6:05 – pościelenie lóżka, prysznic do 6:15, lista rzeczy do 6:20, szklanka wody + śniadanie do 6:35, ubranie się + makijaż do 6:50, spakowanie się i wyjście z domu 7:00. Przygotowując śniadanie, jedząc je czy robiąc makijaż możemy słuchać muzyki lub podcastu.
  1. Wyślijcie waszą dobrą energię w świat! Napiszcie komuś smsa z życzeniem dobrego dnia. Niech wasz dobry humor wpłynie pozytywnie na kogoś innego, kto może właśnie ma ciężki poranek.

Porad mogłoby być nawet 100, jednak wybrałam te najważniejsze dla mnie. Sama czasem przypominam tornado, albo wybiegam z domu w ostatniej chwili. Ważne, żeby nie uczynić złych nawyków naszym porannym scenariuszem.

Stay strong even on Monday morning 😀

Powodzenia

Monn Iza