5 rzeczy, które warto zrobić w 2019

Każdy z nas ma inne cele do zrealizowania w tym roku i inne priorytety. Myślę jednak, że każdy powinien choćby zastanowić się na zrobieniem tych pięciu rzeczy o których piszę poniżej. Gwarantuje wam, że każda z nich osobno poprawi jakość waszego życia 😊

1. Pokochaj siebie. Zaakceptuj. Warto być swoim przyjacielem, bo nasze życie jest w naszych rękach. Nigdy nie przestanę tego powtarzać, bo zbyt wiele z nas nie potrafi tego zrobić i nie wie dlaczego ich życie nie układa się tak jakbyśmy chcieli.

2. Zminimalizuj choćby jedną sferę swojego życia. Wyrzuć, oddaj, sprzedaj te rzeczy, które zalegają w Twoim domu i w głębi duszy Cię to wkurza. Nawet jeśli czujesz do czegoś sentyment i tak może Cię denerwować. Zminimalizuj krytykę wobec samego siebie, świat i tak jest wystarczająco oceniający. Rozpoznaj i odetnij od siebie toksycznych ludzi. Oczyść swoją przestrzeń aby móc wprowadzić pozytywne zmiany 😊

3. Ogarnij swoje finanse. Oszczędzaj w poczuciu, że odkładasz tyle ile możesz. Mimo oszczędzania musisz mieć wystarczające środki do życia. Ogranicz swoje wydatki w sferach, gdzie możesz to zrobić. Wiadomo, że lepiej nie kupić bluzki niż nie jeść przez tydzień. Niektórzy jednak zdają się wyznawać odwrotną zasadę :p Trzeba zmienić podejście do finansów. Ja myślę czasem – dzisiaj mam pieniądze, więc mogę je wydać, a potem jakoś to będzie. To jest definitywnie złe podejście i mam zamiar je zmienić w tym roku, bo doprowadziło mnie do braku oszczędności i funkcjonowania od wypłaty od wypłaty. Nie daje mi to szczęścia, więc postanowiłam to zmienić. Może was też do tego zachęcę 🙂

4. Rozpoznaj nawyki, które są odwrotnością Twoich priorytetów. Jeśli marzysz o byciu zdrowym, to jedzenie dużej ilości przetworzonych produktów raczej Ci w tym nie pomoże. Twojej figurze też nie. Tak naprawdę na co dzień robimy niektóre rzeczy z przyzwyczajenia, nie analizując, które nawyki w ogóle nie pasują do naszego celu. Rozpoznaj je i zamień na nowe. Zaczynaj zakupy od warzyw i owoców, a półkę z chipsami i słodyczami omijaj. Co w szafkach to w żołądku :p Więcej na temat zamiany nawyków już niedługo 😉

5. Zamień złość i frustrację na energię do działania. Pomyśl, że każda przeszkoda na Twojej drodze to tylko mały kamyczek, a Ty jesteś potężną rzeką energii, której nic nie zatrzyma. Wkurza Cię to, że nie masz oszczędności? Wykorzystaj to wkurzenie do opracowania planu oszczędzania. Wkurza Cię Twoja praca? Z tym większą energią zacznij szukanie nowej. Nie pozwól, żeby to co uważasz za złe w swoim życiu odebrało Ci siłę i wpędziło w dołek. Złość jest jak paliwo tylko trzeba umieć ja wykorzystać. Jak? Najpierw trzeba pozwolić sobie ją poczuć. Dać jej przeplynąć swobodnie. Kumulując ją bez przemyślenia możemy tylko sobie zaszkodzić. Później skupić się na tym gdzie tą złość można zainwestować. Który krok wykonać jako pierwszy, aby zmienić to co nas tak wkurza. Ważne, żeby nie skierować jej przeciwko sobie, tylko wykorzystać jako narzędzie. Złość = energia. Możemy ją bardzo łatwo przerobić na paliwo do działania.

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Postanowienia noworoczne vs. cele

Tak, wiem. Jest grudzień 2018 roku, a ja już poruszam temat postanowień noworocznych. Wszyscy piszą o świętach, a ja tu wyjeżdżam z nowym rokiem… Myślę jednak, że warto wcześniej zacząć się zastanawiać nad tym jak chcemy, żeby przyszły rok dla nas wyglądał. Święta i Sylwester są po to, żeby spędzić czas z innymi, odpocząć – nie po to żeby pomiędzy barszczem i karpiem spisywać nasz plan na 2019 rok. Lubimy takie wydarzenia jak początek nowego roku – możemy wystawić siebie na próbę. Przecież nowy rok, nowa ja, nowe szanse. Tylko co oznacza nowa ja? Przecież nie ma jakiejś magicznej maszyny , do której możemy wejść 1 stycznia nowego roku i ona zmieni nas w nowego człowieka (trochę szkoda) 😀

Zmiany muszą być wypracowane. Zmiany w myśleniu pociagają za sobą zmiany w zachowaniu i działaniach, a te z kolei powodują zmiany w naszym życiu. Proste? O nie. Bardzo trudne, ale osiągalne. Jesteśmy oporni na zmiany, nawet jeśli są one dla nas dobre. Dlaczego? Nowe myślenie i inny styl życia wymagają od nas wysiłku. Podejmowania świadomych decyzji i wyłączenia, przynajmniej na jakiś czas, autopilota. Pracy, której efekty zobaczymy dopiero za jakiś czas.

Teraz do rzeczy. Tym razem postanowiłam nic nie postanawiać, bo jak do tej pory to się nie sprawdzało :p Dlaczego spisanie postanowień w formie listy nie działa? Bo nie wiemy co mamy robić! Nawet jeśli przykleimy ją sobie do czoła – nic nam to nie da. Potrzebujemy planu. Rozpiski konkretnych działań i kroków. Możemy wykorzystać ten powiew świeżej motywacji jaką daje nam początek roku. Nakręcić się na działanie, nie pozwalać sobie na taryfę ulgową. Niech już będzie, że zaczynasz od stycznia. Tylko ustal sam ze sobą co zaczynasz.

Plany muszą być konkretne, realistyczne i związane z priorytetami, o których pisałam tutaj: https://monn-iza.com/2018/10/21/jak-ulatwic-sobie-zycie-cz-1-podejmowanie-decyzji-wg-priorytetow/. Dużo z nas postanawia zapisać się na siłownie. Jeśli nigdy nie ćwiczyliście to nie planujcie chodzenia na siłownie 5 razy w tygodniu. Większość z nas wtedy się poddaje. Zacznijcie od 1 – 2 razy w tygodniu. Nie kupujcie rocznego karnetu. Wystarczy, że pójdziecie raz – odwiedźcie strefę kardio, siłową, zapiszcie się na zajęcia grupowe. Potem na basen – może pływanie bardziej wam odpowiada jako forma ruchu? Poćwiczcie w domu. Potem dokonajcie oceny – co jest dla mnie najlepsze i co mógłbym robić kilka razy w tygodniu? Może siłownia dwa razy w tygodniu, raz basen? Może basen i ćwiczenia w domu? Chodzi też o to, żeby nie wydać wszystkich pieniędzy w styczniu na niepotrzebne rzeczy, karnety itp. Po co psuć sobie budżet na początku roku :p Dopasujcie ćwiczenia do waszego planu dnia. Przygotujcie strój do ćwiczeń dzień wcześniej.  Zróbcie wszystko, żeby się upewnić, że to wypali.

Na liście postanowień większości z nas jest też zrzuceniu paru kilo do wakacji 😀 Tylko jeśli to będzie piąty rok z rzędu kiedy wpisujecie to na listę postanowień to chyba coś jest nie tak, prawda? Ktoś, kto je cztery razy w tygodniu fast-foody nie przestawi się na stałe na jedzenie samych sałatek. Moja rada? Wprowadzenie dwóch zmian na dwa tygodnie. Potem dokładanie kolejnych, powoli.

Pierwsze dwa tygodnie:

  • zamiast słodkich napojów i soków – tylko woda i niesłodzone herbaty
  • jeśli nie wyobrażacie sobie życia bez fast-foodów, zacznijcie od wyszukiwania przepisów na odchudzone  i zdrowsze domowe fast-foody i przyrządzajcie je w domu

W kolejnych tygodniach możecie wprowadzić: 

  • ograniczenie słodyczy 
  • czytanie etykiet i wybieranie jak najmniej przetworzonych produktów

Uwierzcie mi, że tych kilka zmian trochę wymusi na was zdrowsze odżywianie. Oczywiście w zależności od stopnia nadwagi i stanu zdrowia wasza dieta powinna być przygotowana i dostowana indywidualnie. Jednak jeśli nic poważnego wam nie dolega i chcecie zrzucić kilka kg dla lepszego samopoczucia, to małe zmiany wystarczą. I w tym przypadku też dobrze się przygotować – prześledzić swój jadłospis w ciągu tygodnia – zapisywać pory i posiłki, przekąski, napoje i aktywność fizyczną. Także okoliczności, w których jemy – czy jemy bo jesteśmy głodni czy dlatego, że się nudzimy lub jesteśmy zestresowani? Jestem pewna, że każdy z nas potrafi ocenić swoje błędy żywieniowe i wprowadzić małe zmiany, które zsumują się i doprowadzą do celu.

Poniżej przedstawiam wam moją tabelę na 2019 rok (przynajmniej jej część) 🙂 Mam też wersję edytowalną dla was do ściągnięcia!

Miłego planowania i samych sukcesów w 2019 roku!

xoxo

Monn Iza