Zadbaj o siebie we wrześniu! #wrzesniowelove

Hej Kochani!

Dawno mnie tu nie było, ale wróciłam, odkurzyłam klawiaturę i od razu bierzemy się razem do pracy!

Wrzesień może być trudnym miesiącem dla wielu z nas. Dni stają się krótsze, jesień powoli zakrada się ze swoją wilgocią i ciemnościami. Dzieci wracają do szkół, a w tym roku jest to jeszcze większe zamieszanie niż w poprzednich latach. Bardzo łatwo nam będzie stracić wakacyjny rezon i zapomnieć o sobie w natłoku obowiązków.

W tym roku we wrześniu nadchodzę ja, cała na czerwono, jak kolor miłości. Ponieważ miłość do samego siebie to najważniejsze uczucie, jakie można w życiu poczuć. Większość z nas skupia się na miłości do innych ludzi zapominając o sobie, albo wręcz czując niezadowolenie z siebie.

Wrzesień 2020 to będzie ten miesiąc, w trakcie którego codziennie zrobisz coś dobrego dla siebie. Miesiąc, w którym rozpoczniesz nawyki, które mam nadzieję zostaną z Tobą na dłużej 🙂

Codziennie rano będę publikować na —–> mojej stronie na Facebooku <—— nowe wyzwanie na dany dzień. Obiecuję, że nie będzie to nic skomplikowanego! Ma być łatwo na tyle, żeby zrobienie danego zadania nie wymagało o wiele więcej wysiłku niż większość codziennych czynności.

Mam ogromną nadzieję, że spodoba wam się ten challenge 🙂

Zapraszam też na mojego Instagrama: Monn Iza Blog

xoxo,

Monn Iza

30-dniowe wyzwania, czyli jak łatwo wprowadzić dobre nawyki

Po wpisaniu w internecie hasła „30 day challenge” zobaczycie mnóstwo stron i infografik na temat konkretnych wyzwań. 30 dni do płaskiego brzucha, 30 dni aby posprzątać swój dom, 30 dni do minimalizmu, 30 dni na diecie jakiejś tam. Oczywiście nie wszystkie są warte waszej uwagi. Warto przeszukać internety i znaleźć coś dla siebie. Musimy mieć na uwadze, że w 30 dni nie schudniemy 20 kg, które hodowalismy przez 3 lata i nie zaoszczędzimy kilku tysięcy jeśli zarabiamy 2 tysiące miesięcznie. Więc wszystkie tego typu wyzwania, które obiecują cud miód i orzeszki od razu odrzucajmy. Zresztą, tak naprawdę możemy się tylko posiłkować gotowymi wzorami tworząc własny challenge.

Załóżmy, że chcemy wprowadzić w swoje życie nawyk chodzenia spać o 23 i wstawania o 7 rano. Zaczynamy dzisiaj – o 22:00 staramy się wyciszyć, nie korzystamy z telefonu, wprowadzamy jakąś odpreżającą formę przygotowania do snu. Może to być jakiś kosmetyczny rytuał, czytanie książki, rozmowa z drugą osobą. Ważne żebyśmy o 23 już spali, a na 7 rano nastawili budzik. Po trzydziestu dniach organizm sam będzie się domagał snu o 23 i budził się bez budzika o 7 rano.

Może zależy nam na tym, aby pić więcej wody? Przez następne trzydzieści dni ustawcie przypomnienie w telefonie, np. co godzinę, aby napić się wody. Ilość można łatwo obliczyć, przyjmuje się, że należy pić 1 litr wody na 30 kg masy ciała. Przeciętnie więc potrzebujemy ok 2 lub więcej litrów wody dziennie. Podzielmy to na ilość godzin, odkąd wstajemy do położenia się spać i dostosujmy do planu dnia. 

Dlaczego to działa? Po pierwsze dlatego, że to tylko 30 dni! Nie pół roku, trzy miesiące albo nieokreślony czas. Perspektywa nie jest przerażająca, prawda? To tylko 30 dni z 365 dni w roku! Nawyki mają ogromną moc, decydują o jakości naszego życia!

O czym musimy pamiętać?

  1. Nowy nawyk musi być w miarę łatwy do wprowadzenia do naszego codziennego planu dnia.
  2. Ustalmy sami ze sobą co zrobimy jeśli w któryś dzień naasz plan nam nie wyjdzie – możemy np. powtórzyć działania z dnia poprzedniego, albo przedłużyć nasz challenge. Nie można się poddawać!
  3. Nie warto iść w ilość, ale w jakość. Po 30 dniach sukcesu z jednym nawykiem, możemy wprowadzić kolejny. W ten sposób możemy w rok wprowadzić 12 nowych, dobrych nawyków, a to bardzo bardzo dużo.
  4. Nawet najmniejsze zmiany na dobre się liczą!

Poniżej dla was mój przykładowy challenge – 30 dni, aby wprowadzić nawyk wyłączania telefonu 2 godziny przed snem. Dla tych wszystkich z was, którzy chcą uprościć swoje życie i pozbyć się przymusu sprawdzania telefonu co chwilę.