Zadbaj o siebie we wrześniu! #wrzesniowelove

Hej Kochani!

Dawno mnie tu nie było, ale wróciłam, odkurzyłam klawiaturę i od razu bierzemy się razem do pracy!

Wrzesień może być trudnym miesiącem dla wielu z nas. Dni stają się krótsze, jesień powoli zakrada się ze swoją wilgocią i ciemnościami. Dzieci wracają do szkół, a w tym roku jest to jeszcze większe zamieszanie niż w poprzednich latach. Bardzo łatwo nam będzie stracić wakacyjny rezon i zapomnieć o sobie w natłoku obowiązków.

W tym roku we wrześniu nadchodzę ja, cała na czerwono, jak kolor miłości. Ponieważ miłość do samego siebie to najważniejsze uczucie, jakie można w życiu poczuć. Większość z nas skupia się na miłości do innych ludzi zapominając o sobie, albo wręcz czując niezadowolenie z siebie.

Wrzesień 2020 to będzie ten miesiąc, w trakcie którego codziennie zrobisz coś dobrego dla siebie. Miesiąc, w którym rozpoczniesz nawyki, które mam nadzieję zostaną z Tobą na dłużej 🙂

Codziennie rano będę publikować na —–> mojej stronie na Facebooku <—— nowe wyzwanie na dany dzień. Obiecuję, że nie będzie to nic skomplikowanego! Ma być łatwo na tyle, żeby zrobienie danego zadania nie wymagało o wiele więcej wysiłku niż większość codziennych czynności.

Mam ogromną nadzieję, że spodoba wam się ten challenge 🙂

Zapraszam też na mojego Instagrama: Monn Iza Blog

xoxo,

Monn Iza

10 minut dla lepszego życia

Masz dzisiaj dziesięć minut wolnego czasu? To ja mam dla Ciebie kilka pomysłów na to, jak możesz je spędzić.

Zapraszam na mojego instagrama Monn Iza Blog

Poszukaj na YouTube 10 minutowych treningów i wybierz jeden, który wydaje Ci się najbardziej intersujący. Może to być yoga w biurze, rozciąganie, trening na zdrowy kręgosłup, pliates – wybór należy do Ciebie 😊 Nie potrzebujesz sprzętu, ani siłowni. Jeśli nie masz dostępu do Internetu przypomnij sobie ćwiczenia z rozgrzewki ze szkolnego w-fu. Myślisz, że 10 minut dziennie nic nie da? Pomyśl o tym, że zsumuje się to w 70 minut tygodniowo i 5 godzin w miesiącu! Poza tym niekoniecznie skończczysz po 10 minutach, bo jak wiadomo najtrudniej jest zacząć, potem to już z górki 🙂

Przykładowe treningi:

Małgosia Mostowska ❤
Zdrowy kręgosłup
Pamela Reif – 10 minutowy trening bez sprzętów
POPSUGAR Fitness

Nalej sobie szklankę wody i wypij ją powoli. Masz 10 minut, więc możesz ją podrasować – wrzuć plaster cytryny, imbir, listek mięty jeśli masz. Ewentualnie jakieś owoce. Usiądź i spokojnie smakuj wodę. Postaraj się zatrzymać galopujące myśli. Jeśli nie potrafisz, postraj się chociaż skupić na tym co masz wokół siebie. Co czujesz? co słyszysz? Nie oceniaj, nie analizuj. Po prostu stwierdź – czuję miekkość poduszki, słyszę szum wiatru za oknem. Zamknij oczy, bo to co zobaczysz natychmiast zostanie przeanalizowane przez mózg i ze spokoju nic nie zostanie.

Ogarnij jedno miejsce w swoim domu. Może to być jedna szuflada, lub ogólne ogarnięcie jakiegoś pomieszczenia. Odnieś rzeczy na swoje miejsce, lub wyczyść coś czego używasz na co dzień – pędzle do makijażu, buty, torebka? Nastaw sobie timer i postaraj się skończyć w ciągu 10 minut. W tak krótkim czasie możesz zrobić wiele rzeczy, które być może zaniedbujesz przy codziennych porządkach. Jeśli skupisz się na konkretnym zadaniu będzie Ci łatwiej.

Włącz YouTube i pooglądaj TedTalk. Przykładowe wystąpienia, które możesz obejrzeć:

Katarzyna Kędzierska – TEDxKatowice
Natalia Bażowska – TEDxKatowice
Włodek Markowicz – TEDxPiotrkowskaStreet
Judson Brewer – Jak zmienić nawyki (dostępne z polskimi napisami)

Weź do ręki książkę, która czeka od dłuższego czasu na półce, ustaw alarm i czytaj przez 10 minut. Może się wciągniesz i będziesz czytać dalej, a może nie masz na to czasu, ale już wiesz, że możesz wykroić 10 minut na czytanie i będziesz to powtarzać częściej.

Wypróbuj szybki przepis na coś zdrowego. W 10 minut spokojnie zrobisz sałatkę.

Ja uwielbiam proste sałatki:

Sałatka z serem feta: mix sałat/zielonych liści, pomidorki koktajlowe, ogórek zielony, papryka czerwona, ser feta, prażone pestki dyni + sos na bazie oliwy z oliwek z ziołami.

Sałatka z tuńczykiem i jajkiem: gotujemy jajko na twardo, w trakcie gotowania jajka mieszamy ze sobą mix sałat/mix zielonych liści, zielonego ogórka, kukurydzę z puszki oraz tuńczyka z wody lub w sosie własnym (ilości zależna od upodobań). Po ugotowaniu jajko kroimy na ćwiartki i kładziemy na sałatkę. Doprawiamy solą, pieprzem i oliwą.

Sałatka z brukułem i czerwoną fasolką: brokuła dzielimy na mniejsze różyczki i gotujemy na parze aldente. W czasie kiedy brokuł się gotuje przygotowujemy resztę – odsączamy i płuczemy na sicie czerwoną fasolkę, kroimy pomidorki koktajlowe na ćwiartki i mieszamy jogurt naturalny z wycisniętym czosnkiem, solą i pieprzem. Podajemy po wystygnięciu brokuła. Ja do tej sałatki dodaję także pokrojony w kostkę ser feta.

A więc, jak zagospodarujesz swoje 10 minut?

Xoxo,

Monn Iza

Czujesz, że utknąłeś? Mam dla Ciebie rozwiązanie!

Czasem tak się zdarza, pędzimy przez życie i kiedy nagle uda nam się zatrzymać mamy poczucie, że utknęliśmy w jakimś bliżej nieokreślonym, nienamacalnym miejscu, które wydaje nam się puste, bez wartości. Uczucie utknięcia to tylko uczucie i może je zmienić, jeśli tylko będziemy tego chcieli! Najczęściej uczucie wywołuje kilka czynników:

  • kiedy się nie rozwijamy jako ludzie, nie uczymy się nowych rzeczy
  • kiedy wpadniemy w pułapkę szkodliwych nawyków, pustego dogadzania sobie
  • oraz wtedy, kiedy nasze codziennie obowiązki stają się dla nas utrapieniem

Nasz mózg jest codziennie bombardowany niesamowitą ilością informacji, które świadomie lub podświadomie przetwarzamy. Dlatego możemy mieć czasem wrażenie, że już nie damy rady nic nowego do niego włożyć. Jednak to nieprawda. Wartościowe informacje, nauka czegoś nowego to coś co prowadzi do rozwoju oraz sprawia, że czas płynie wolniej. Trudno wtedy o uczucie, że się utknęło kiedy robimy coś zupełnie nowego i ekscytującego! Dlatego jest to świetne lekarstwo na utknięcie.

Niewygodna prawda jest taka, że musimy znaleźć obowiązki, które będą nam sprawiać radość, od razu lub w dłuższej perspektywie. Dlaczego niewygodna? Bo obowiązki kojarzą nam się z czymś przykrym, a tu nagle mamy odnaleźć w nich radość? Życie składa się z różnego rodzaju obowiązków i problemów. Ważne dla naszego poczucia zadowolenia jest znalezienie takich, które będą nam sprawiały radość. Powtarzanie czynności, których nie znosimy po pierwsze wpędza nas w zły nastrój, po drugie daje własnie to poczucie utknięcia w miejscu. Przykład? Gotowanie dla niektórych może być przykrym obowiązkiem, wiec aby sobie go jakoś umilić możemy zapisać się na kurs gotowania, kupić książkę kucharską lub szukać przepisów w internecie i poeksperymentować, zaangażować rodzinę w gotowanie i robić sobie dni wolne, zamawiając coś pysznego lub wychodząc do restauracji z rodziną lub znajomymi.

Szkodliwe nawyki potrafią nieźle namieszać w naszym życiu. Z jednej strony zapewniają natychmiastową nagrodę (pobudzając ośrodek nagrody w mózgu) i chcemy je powtarzać coraz częściej, jednak na w dłuższej perspektywie są niszczące. Niezdrowe odżywianie się, brak ruchu, odcinanie się od innych ludzi, nałogi – każdy z nas ma swoje złe nawyki. Dlaczego uważam, że takie zachowanie przyczynia się do tego, że pewnego dnia budzimy się w poczuciu beznadziei? Ponieważ złe nawyki wpędzają nas w pułapkę powtarzalności oraz wyrzutów sumienia i odbierają nam szansę na rozwój.

Kiedy następnym razem poczujesz, że kręcisz się w miejscu, jak nie przymierzając chomik w kołowrotku – przyjrzyj się swoim nawykom, obowiązkom i możliwościom rozwoju. Jeśli potrzebujesz – dokonaj zmian.

Plan walki z życiowym utknięciem:

  1. Zweryfikuj nawyki, zidentyfikuj te najbardziej szkodliwe – określ plan zmiany złych nawyków na dobre (albo chociaż na mniej szkodliwe).
  2. Przyjrzyj się swoim obowiązkom – czy możesz coś zrobić, aby te najbardziej ciężkie i przykre zmienić lub umilić sobie ich wykonywanie?
  3. Wyjdź ze swoich codziennych schematów – wróć do domu inną drogą, zjedz pyszne śniadanie zamiast wypić na szybko kawę, wygospodaruj czas tylko dla siebie.
  4. Pomyśl czego nowego mógłbyś i chciałbyś się nauczyć? Może jest coś, o czy myślisz od dawna? Teraz będzie dobry czas aby zacząć!

Jeśli jest coś co pomaga wam, kiedy czujecie, że utknęliście – podzielcie się w komentarzach, chętnie poczytam 🙂

xoxo,

Monn Iza

Pięć rodzajów troski o samego siebie

Wielokrotnie podkreślam, że najważniejsze jest zaopiekowanie się sobą. Ty wiesz najlepiej co sprawi Ci przyjemność i jaka forma dbania o siebie będzie najbardziej efektywna. Dzisiaj podpowiadam w jaki sposób możesz zatroszczyć się o siebie już teraz.

Troska o swoją sferę fizyczną

  • profilaktyka zdrowotna: raz w roku wykonuj badania profilaktyczne (przede wszystkim morfologię, lipidogram, cytologię), w okresie zimowym zażywaj wit. D3, zażywaj probiotyki i jedz produkty prebiotyczne (m.in. inulina)
  • wprowadź ruch, nawet ten najbardziej banalny jak wchodzenie po schodach zamiast windy, pójście na spacer czy pójście na zakupy zamiast podjechania samochodem pod drzwi sklepu
  • spróbuj ćwiczyć kilka razy w tygodniu – coś co zaangażuje Twoje ciało do wysiłku – basen, rower, siłownia, joga w domu itp.
  • dieta, czyli jak już pisałam, staraj się przynajmniej w 80% jeść zdrowo i pożywnie (produkty, które mają jakieś korzyści dla nas, a nie puste kalorie)
  • pij wodę!

Troska o sferę emocjonalną

  • nie odcinaj się od swoich emocji, pozwól sobie poczuć i naucz się rozpoznawać swoje odczucia (kiedy już je rozpoznasz, nazwiesz i zrozumiesz będziesz mógł pójść dalej nie fiksując się nad jednym wydarzeniem)
  • od czasu do czasu zajrzyj w głąb siebie i zadaj sobie pytanie – czy jesteś szczęśliwy? Jeśli nie to chyba czas na zmiany!
  • za każdym razem kiedy coś Cię zasmuci lub zdenerwuje pomyśl o tym, dlaczego tak mogło się stać – czy to nie jest Twój schemat, że tak reagujesz? Rozpoznając nasze schematy poznajemy siebie lepiej i łatwiej nam zapanować nad emocjami
  • idź na terapię, to naprawdę jest najlepszy krok w trosce o siebie jeśli czujesz, że nie radzisz sobie sam ze swoimi emocjami i myślami
  • naucz się odstresowywać – znajdź zajęcie, które będzie Cię relaksować i przyniesie Ci pożytek (malowanie, gotowanie, pisanie, szycie, spacerowanie, jazda na rowerze, wspinaczka itd.)

Troska o sferę duchową

  • nie koniecznie musi to mieć związek z jakąkolwiek religią, chodzi tu bardziej o życie w zgodzie z samym sobą i swoimi przekonaniami
  • medytacja bardzo pomaga w odnalezieniu wewnętrznej harmonii – nie mam tu na myśli śpiewania mantr, ale po prostu znalezienie chwili na wyciszenie umysłu z codziennego chaosu

Troska o sferę intelektualną

  • rób coś, co lubisz co jednocześnie stanowi wyzwanie dla mózgu – zagadki, krzyżówki, czytanie książek , gry planszowe
  • od czasu do czasu pooglądaj film dokumentalny o czymś, czym nigdy się nie interesowałeś, pozwoli Ci to poszerzyć horyzonty
  • świetną formą stymulacji mózgu jest uczenie się nowego języka
  • porozmawiaj z kimś na różne tematy, zapytaj go co sądzi na jakiś temat i przeprowadźcie dyskusje – to także świetna forma rekreakcji dla umysłu

Troska o zmysły

  • tutaj pomysłów może być nieskończenie wiele, ważne,żeby to było coś co przynosi radość
  • idź do galerii sztuki lub muzeum raz na jakiś czas
  • idź do filharmonii/ na musical/ do teatru/ do kina
  • słuchaj nowych utworów, szukaj nowych muzycznych inspiracji
  • wypróbuj całkiem nowy przepis przynajmniej raz w miesiącu, a jeśli nie potrafisz gotować znajdź nową restauracje i wypróbuj danie, którego nigdy nie jadłeś
  • postaraj się czasem spędzić dzień bez technologii, za to z naturą
  • idź na masaż, albo poproś o masaż swoją drugą połówkę
  • daj czasem odpocząć swoim zmysłom, oderwij się od codzienności i pozwól sobie na chwilę relaksu i nie myślenia o niczym konkretnym (np. podczas kąpieli w pianie, pobytu w saunie, opalania się lub wypróbuj popularny teraz floating)

Troszcz się o siebie, bo Ty zrobisz to najlepiej.

xoxo

Monn Iza

Masz wybór – Twoje życie to Twoje decyzje!

Życie to suma naszych wyborów. To już wiemy. Mamy duży wpływ na nasze życie i szczęście. Jednak czy zawsze jesteśmy świadomi tego, że mamy wybór?

Otóż, mamy. Na co więc mamy wpływ?

Na to jakie słowa wypowiadamy do innych, ale też na nasze myśli o nas samych. Możemy zarówno kogoś jak i siebie zmotywować, dodać sił, wiary we własne możliwości. Możemy też mówić rzeczy krzywdzące i niesprawiedliwe. Dużo zależy od naszego stanu umysłu – jeśli my jesteśmy szczęśliwi to łatwiej nam być pozytywnym dla innych. Jednak czasami pogłębiamy swoje nieszczeście właśnie słowami, które wypowiadamy. Dlatego warto mówić tylko to, co przyniesie pozytywny skutek. To co myślimy o nas samych w dużej mierze przekłada się na to jak nas postrzegają inni i nasze samopoczucie. 

Na to, jak odbieramy to co inni do nas mówią i co robią. Pamiętajcie, że każdy zachowuje się na podstawie tego co przeżył i własnych schematów, które wytworzyły się w jego głowie. Nie każde zachowanie innego człowieka ma związek z wami. Czasem nie rozumiemy dlaczego ktoś zareagował w ten, a nie inny sposób. Zamiast oceniać tą osobę, spróbujmy dać tej osobie szansę na to, aby przemyślała dlaczego się tak zachowała. Zapytajmy, czy ma to związek z czymś z jej przeszłości. W większości przypadków okaże się, że tak. Każdy ma jakieś „wyzwalacze”, np. jeśli w dzieciństwie był nazywany głupkiem w poniżający sposób to w życiu dorosłym może reagować agresją lub smutkiem nawet na żarty w tym temacie. Pamiętajmy też, że opinia jednej osoby nie może mieć wpływu na nasze postrzeganie samych siebie. Absolutnie nie! Znając swoją wartość nie możemy dać się zdołować złym słowem kogoś, kto chciał nas zranić. 

Na to co i ile kupujemy. Możemy kupować dużo bezwartościowych rzeczy, ale możemy też nasze zakupy przemyśleć i kierować się jakością. Patrząc na metkę możemy dużo wyczytać. Przede wszystkim zastanówmy się nad ilością – czy naprawdę potrzebujemy aż tyle? Ograniczając nasze zakupy możemy wpłynąć pozytywnie na nasze życie, ale też na środowisko. Przedmioty, którymi się otaczamy mają wpływ na nasze samopoczucie, często podświadomie.

Na to co jemy. To co wkładamy w nasze ciało powinno być przede wszystkim wartościowe i odżywcze. Myślę, że jeśli byśmy w 80% naszych posiłków kierowali się tą zasadą zobaczylibyśmy poprawę w naszym samopoczuciu. Przygotowując posiłki sami mamy wpływ na to co się w nich znajduje i jemy świadomie. Kupujmy kierując się składem – im prostszy tym lepszy. Możecie ściagnąć aplikacje, która pomoże wam rozpoznać szkodliwe składniki w produktach „Zdrowe zakupy”. Polecam ją wam prywatnie, nie jest to płatna promocja 😉

Android: https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.healthyfood&hl=pl
iOS: https://itunes.apple.com/pl/app/zdrowe-zakupy/id1200020785?l=pl&mt=8

Ludzi, których dopuszczamy do swojego życia. Już nie jeden raz wspominałam o tym, że to jest bardzo ważne, aby odcinać się od toksycznych ludzi. Wokół nas są różne osoby i nie każdy musi mieć pozytywny wpływ na nasze życie. Ważne, żebyśmy nie pozwolili aby druga osoba zabrała nam coś z naszego życia – spokój, wiarę w siebie czy po prostu radość. 

Na nasze codzienne schematy. Tu już jest trochę trudniej, bo musimy je najpierw rozpoznać. Być może waszym złym schematem jest to, że zawsze po obiedzie jecie coś słodkiego. Chcąc schudnąć i poprawić stan zdrowia powinniśmy ten schemat przełamać i zmienić na inny, pozytywny. Zamienić na coś co też uwolni endorfiny, np krótki spacer. Może waszym schematem jest to, że nie zmywacie wieczorem makijażu. To jest bardzo, bardzo zły nawyk. Zmieniając ten schemat zobaczycie bardzo szybko poprawę w waszej cerze. Dobre mleczko/ olejek/płyn micelarny do tego tonik i krem. Trzy stopniowa pielęgnacja. Jeśli chcecie iść o krok dalej dodajcie do tego peeling i serum. 

choose happy! ❤

You have a choice. Always choose happy!

xoxo

Monn Iza

8 nawyków, które pomagają w walce ze stresem

Hej kochani! Każdy z nas walczy na co dzień ze stresem w różnych postaciach. Stresujemy się w pracy, w domu, w naszej głowie. Dzisiaj mam dla was kilka randomowych nawyków, które pomogą wam w walce z codziennym stresem.

Poranek

Ja już pisałam tutaj: https://monn-iza.com/2018/10/28/10-sposobow-na-wspanialy-poranek/, najważniejsze to dobrze zacząć dzień. Jeśli od rana będziemy biegać w stresie to na pewno ciężko nam będzie się zrelaksować w trakcie dnia.

  1. Nie sprawdzaj meila /newsów /wiadomości. Pozwól swojemu umysłowi odpocząć przed dniem pełnym informacji do przetworzenia. Włącz muzykę lub podcast, cokolwiek co da Ci motywację na cały dzień.
  2. Zjedz pyszne śniadanie. Kanapka zjedzona w pośpiechu przy blacie w kuchni nie jest dobrym startem dla żołądka. Idealnie jest zjeść coś ciepłego, jednak jeśli nie masz na to czasu to wypij ciepły napój. Nawet szklanka wody mineralnej z cytryną podgrzana w mikrofali będzie zbawieniem dla organizmu. Zadowolony brzuch to zadowolony człowiek 🙂
  3. Poświęć chociaż minutę na wdzięczność, więcej o tym piszę tutaj: https://monn-iza.com/2019/01/17/inspiracje-wdziecznosc/. To nakręci Cię pozytywnie i w chwilach stresu zareagujesz lepiej.
  4. Przygotuj się na nadchodzący dzień – pomyśl o tym, co musisz zrobić i jeśli czujesz się przytłoczony zmniejsz listę kierując się swoimi priorytetami. Nie musisz codziennie skreślać z listy stu rzeczy. Lepiej wpisać mniej zadań i wszystkie je zrealizować.

Reszta dnia

  1. Jeśli potrzebujesz przerwy – daj ją sobie. Wyjdź, poodychaj, posłuchaj muzyki. Nie pozwól na to, aby Twój umysł nakręcał się w złych emocjach. Nawet jeśli w danym momencie nie możesz wyjsć, albo założyć słuchawek i się odciąć – zamknij oczy na moment i pooddychaj. Podczas wdechu policz do 4, przytrzymaj powietrze licząc do 3, następnie wypuszczaj licząc do 7. Po kilku razach będziesz spokojniejszy – gwarantuje.
  2. Przygotuj swoje posiłki. Nie ma nic gorszego niż głód plus stres. Jeśli nie masz czasu w tygodniu na gotowanie, spróbuj przygotowywać jedzenie np. w niedzielę. Przy dobrych pojemnikach można przechowywać jedzenie kilka dni w lodówce. Jeśli wolisz świeże, znajdź kilka dań, których przygotowanie zajmie Ci mniej niż pół godziny i postaraj się miec składniki na te dania zawsze w domu. W ten sposób unikniesz problemu pt. „nie mam co zjeść i rośnie moja frustracja”. Jak już pisałam wyżej – zadowolony brzuch to podstawa 🙂
  3. Jeśli masz problem z ogarnięciem swoich myśli i emocji załóż dziennik. Spisanie myśli na papier ma magiczną moc oczyszczania. Możesz też zapisywać w telefonie – są aplikacje, które można zahasłować. Staraj się pisać codziennie, zauważysz różnicę w tym jak działa Twój umysł. Myśli będą bardziej uporządkowane i zniknie uczucie przytłoczenia emocjami.
  4. Znajdź hobby. Jeśli jest coś co da Ci satysfakcję i sprawi radość samym procesem tworzenia – bierz się za to! Nic tak nie odstresowuje, jak czynność, która nas cieszy. To może być cokolwiek – ćwiczenia na siłowni, bieganie, pisanie, malowanie, rysowanie, gotowanie, pieczenie, przerabianie ubrań, robienie zdjęć, pisanie wierszy. WSZYSTKO co sprawi Ci radoche i poczujesz się jak dziecko, które nauczyło się jeździć na rowerze 🙂

Care less, no stress.

xoxo

Monn Iza

Kilka pomysłów na to jak wydawać mniej na zakupach

Hej kochani! Mam dla was dzisiaj kilka technik, które sprawią, że będziecie kupować mniej i wydawać mniej. To jest to, co ja mam zamiar wprowadzić w swoje życie w 2019 roku, jako narzędzie do oszczędzania i poprawy jakości mojego życia.

Zanim coś kupicie, wymieńcie 3 powody dla których mielibyście za to dać pieniądze. Powody „bo chce”, „bo jest takie ładne”, „inni to mają” odpadają. Muszą to być takie powody, które przekonałyby innych ludzi, że powinniście to kupić. Nie, „jest na wyprzedaży” też się nie liczy.

Przeliczcie wartość danej rzeczy na godziny waszej pracy. Może kiedy okaże się, że chcecie kupić rzecz impulsywnie, która warta jest kilku godzin waszej pracy, a w zasadzie nie jest wam potrzebna – zastanowicie się nad tym i nie kupicie tego. Pieniądze zostana na koncie na inne, bardziej wartościowe wydatki.

Technika, o której pisałam już tutaj: https://monn-iza.com/2018/12/11/ogarniamy-zycie-proste-metody-na-poprawe-finansow/. Kupowanie tylko tego po co się przyszło do sklepu i co jest wam niezbędne. Potrzebujecie nowych spodni, więc dlaczego w kolejce do kasy zgarniacie jeszcze koszulkę (z wyprzedaży, no przecież) i perfumy? Bo i tak macie zamiar wydać pieniądze, więc co to za różnica – 100 czy 150 zł? Różnica będzie na waszym koncie, ale tego nie odczujeciem od razu jeśli zapłacicie kartą.

Co do płacenia kartą to jest to dla impulsywnych kupowaczy najgorszy wynalazek. Więc, jeśli wiecie, że na spodnie możecie wydać 100 zł to weźcie tylko te 100 zł, a kartę zostawcie w domu. Bolesne, ale skuteczne. Najlepiej wcześniej ustalić budżet, czy to na ubrania czy zakupy spożywcze i wziąć mniej więcej tyle gotówki. Przy zakupach spożywczych może być trudniej, dlatego zachowajcie margines błędu. Żeby było łatwiej liczyć na bieżąco, wkładając do koszyka, zaokrąglajcie ceny. Kiedy ma się wyliczoną kwotę to naprawdę trzeba się zastanowić czy na pewno się czegoś potrzebuje. Jest to też dobra technika do uświadomienia sobie cen produktów, które kupujemy na co dzień. Nie namawiam do kupowania najtańszych produktów spożywczych, bo często są złej jakości. Czytajcie etykiety, jeśli skład jest dobry, warto zapłacić trochę więcej.

Mając sprawdzone sklepy kupujcie online. Wtedy łatwiej wam będzie uniknąć wszystkich pułapek marketingowych. Wiecie, dlaczego kiedyś zwolniono dyrektora znanej w Stanach Zjednoczonych firmy z odzieżą? Dlatego, że zamiast robić wyprzedaże od razu obniżał ceny na metce. Przychody firmy zmalały, ludzie nie chcieli kupować taniej! Chcieli kupować coś, co było kiedyś droższe, za okazyjną cenę. Dlatego wchodząc do sklepu od razu widzimy wieszaki z wyprzedażami. Gra głośna muzyka, pachnie perfumami. Wszystko to sprawia, że chcemy kupować! To silniejsze od nas, więc najławiej jest omijać tego typu pokusy 🙂

Zakupy spożywcze róbcie zawsze najedzeni i z wcześniej przygotowaną listą zakupów. Wtedy nie wrzucicie do koszyka zbędnych produktów. Listę najlepiej zrobić wg kategorii, żeby nie biegać po sklepie tam i z powrotem. Jeśli kupujecie często w tym samym sklepie to ulóżcie listę według tego co jest na półkach zaczynając od wejścia. Dobrze mieć w kuchni notes i kiedy coś się kończy zapisać na bieżąco. Wtedy mamy już praktycznie gotową listę.

Nie jest to może technika na oszczędzanie, ale na pewno na lepsze wydawanie pieniędzy – kupujcie wspomnienia i emocje. Z jednej strony możecie myśleć – no tak, ale jak kupię bluzkę to będę ją nosić jakiś czas, a jak pójdę na koncert albo do teatru to po kilku godzinach będzie po wszystkim. Bluzka nie da wam jednak takich emocji i wspomnień. Kilka bluzek mniej to wyjazd za miasto na weekend. Zastanówcie się czy wolicie kolekcjonować kawałki materiału (lub inne materialne rzeczy) czy wspomnienia. Gwarantuje wam, że pieniądze wydane na radość nidy nie będą dla was zmarnowanymi pieniędzmi.

Zrób sobie niedzielny reset

Przeglądając ostatnio instagram zauważyłam, że wielu z nas traktuje niedzielę jako dzień luzu. I bardzo dobrze. Uwierzcie mi, że to jest bardzo potrzebne do realizacji celów. Znacie taki termin jak zmęczenie materiału? Nasze chęci, siły i motywacja też się kiedyś kończą. Na szczęście możemy je w bardzo łatwy sposób uzupełnić! Jak? Właśnie takim resetem. Jeśli pracujecie w niedziele to ustalcie inny dzień, to nie ma znaczenia. Większość z nas jednak przeznacza właśnie niedzielę na to, aby dać sobie trochę luzu. Możemy w ten dzień pospać dłużej, zjeść niespiesznie śniadanie, wypić kawę i pokontemplować życie. Możemy przy tej kawie nawet poczytać książkę, cóż za luksus!

Pomyślcie o minionym tygodniu – co wam przyniósł? Za co jesteście wdzięczni, co się udało, jakie miłe sytuacje was spotkały? Na pewno coś znajdziecie, nawet najdrobniejsze rzeczy się liczą!

Zaplanujcie coś dla siebie. Domowe SPA. Kawa ze znajomymi. Czytanie książki. Wyjście do kina lub film z domu. Może obiad na mieście lub wspólne gotowanie w domu? To musi być coś, na co w tygodniu nie macie czasu lub ze względu na budżet możecie sobie na to pozwolić raz w tygodniu. Wieczorem zaplanujcie nadchodzący tydzień, przede wszystkim poniedziałek, tak aby dobrze zacząć tydzień.

Medytacja lub po prostu wyciszenie się też jest bardzo ważne. W tygodniu ciągle coś się dzieje, jest hałas, zalew informacji, telefony, rozmowy. Polecam wam posłuchanie muzyki relaksacyjnej – naprawdę działa. Albo jakiejkolwiek muzyki. Dajmy naszemu mózgowi szansę na odpoczynek 😉

Jeżeli poniedziałek jest dla was stresujący ważne jest abyście się wyspali. Jeśli macie z tym problem spróbujcie zasypiać przy muzyce. Oddech też jest bardzo ważny, jeśli się na nim skupicie pomoże wam to w zaśnięciu. W zasypianiu najczęściej przeszkadzają nam natrętne myśli, więc warto myśleć o czymś zupełnie niezwiązanym z naszym życiem.

Ostatnie: zróbcie coś nowego. Wypróbujcie nowy przepis, pójdźcie gdzieś, gdzie jeszcze nie byliście, namalujcie obraz – cokolwiek. Nieważne jak wam wyjdzie, ważne, że uciekliście od rutyny. To bardzo ważne dla rozwoju, doda wam energii na nowy tydzień pełen wyzwań.

Miłej niedzieli!

xoxo

Monn Iza

Bądź wdzięczny! Twoje życie będzie lepsze

Chciałabym wam napisać coś o wdzięczności, ponieważ mam wrażenie, że jest to mocno pomijany stan umysłu. Jesteśmy nastawieni na konsumpcję, branie, czasem dawanie. Ale czy często odczuwamy wdzięczność? Czy raczej niezadowolenie, niedostatek, frustracje? Bo ktoś ma lepiej, więcej, łatwiej, inaczej. Kiedy ktoś nam pomaga lub coś nam daje, dziękujemy z grzeczności, ale uważamy, że to się nam należy. Nie mówię, ze wszyscy i w stu procentach sytuacji. Jednak zastanówcie się, kiedy ostatnio pomyśleliście: jestem wdzięczna/ny za…?

Polecam wam znalezienie chwili wyciszenia na tego typu refleksje. Najłatwiej jest to zrobić przed snem. Mówcie też waszym bliskim, że jesteście wdzięczni za to, że są. Bez zbędnej patetyczności. Zwykłe „fajnie, że jesteś” wystarczy.

Zadanie domowe: każdego dnia przed snem pomyślcie o 5 rzeczach, za kóre jesteście wdzięczni z danego dnia i 1 ogólnej. Ja już teraz mogę sobie pomyśleć: „dzisiaj jestem wdzięczna za to, że mogłam w spokoju zjeść pyszne śniadanie, za to, że miałam z kim porozmawiać, za to, że świeci słońce, za to, że mogłam odpocząć, za to, że miałam możliwość napisania tego wpisu. Także za to, że jestem.”

Brzmi jak banał, wiem. Jednak to działa. Działa na nasz umysł pozytywnie, a pozytywny umysł to dobre życie i energia do działania. Spróbujcie, a nie pożałujecie. Doceniając każdy dobry szczegół naszego życia nauczymy się, że szklanka jest do połowy pełna. Złe emocje nie znikną, ale na pewno będzie ich coraz mniej na co dzień. Życzę wam tego z całego serca.

Bądźmy wdzięczni!

xoxo

Monn Iza

5 rzeczy, które warto zrobić w 2019

Każdy z nas ma inne cele do zrealizowania w tym roku i inne priorytety. Myślę jednak, że każdy powinien choćby zastanowić się na zrobieniem tych pięciu rzeczy o których piszę poniżej. Gwarantuje wam, że każda z nich osobno poprawi jakość waszego życia 😊

1. Pokochaj siebie. Zaakceptuj. Warto być swoim przyjacielem, bo nasze życie jest w naszych rękach. Nigdy nie przestanę tego powtarzać, bo zbyt wiele z nas nie potrafi tego zrobić i nie wie dlaczego ich życie nie układa się tak jakbyśmy chcieli.

2. Zminimalizuj choćby jedną sferę swojego życia. Wyrzuć, oddaj, sprzedaj te rzeczy, które zalegają w Twoim domu i w głębi duszy Cię to wkurza. Nawet jeśli czujesz do czegoś sentyment i tak może Cię denerwować. Zminimalizuj krytykę wobec samego siebie, świat i tak jest wystarczająco oceniający. Rozpoznaj i odetnij od siebie toksycznych ludzi. Oczyść swoją przestrzeń aby móc wprowadzić pozytywne zmiany 😊

3. Ogarnij swoje finanse. Oszczędzaj w poczuciu, że odkładasz tyle ile możesz. Mimo oszczędzania musisz mieć wystarczające środki do życia. Ogranicz swoje wydatki w sferach, gdzie możesz to zrobić. Wiadomo, że lepiej nie kupić bluzki niż nie jeść przez tydzień. Niektórzy jednak zdają się wyznawać odwrotną zasadę :p Trzeba zmienić podejście do finansów. Ja myślę czasem – dzisiaj mam pieniądze, więc mogę je wydać, a potem jakoś to będzie. To jest definitywnie złe podejście i mam zamiar je zmienić w tym roku, bo doprowadziło mnie do braku oszczędności i funkcjonowania od wypłaty od wypłaty. Nie daje mi to szczęścia, więc postanowiłam to zmienić. Może was też do tego zachęcę 🙂

4. Rozpoznaj nawyki, które są odwrotnością Twoich priorytetów. Jeśli marzysz o byciu zdrowym, to jedzenie dużej ilości przetworzonych produktów raczej Ci w tym nie pomoże. Twojej figurze też nie. Tak naprawdę na co dzień robimy niektóre rzeczy z przyzwyczajenia, nie analizując, które nawyki w ogóle nie pasują do naszego celu. Rozpoznaj je i zamień na nowe. Zaczynaj zakupy od warzyw i owoców, a półkę z chipsami i słodyczami omijaj. Co w szafkach to w żołądku :p Więcej na temat zamiany nawyków już niedługo 😉

5. Zamień złość i frustrację na energię do działania. Pomyśl, że każda przeszkoda na Twojej drodze to tylko mały kamyczek, a Ty jesteś potężną rzeką energii, której nic nie zatrzyma. Wkurza Cię to, że nie masz oszczędności? Wykorzystaj to wkurzenie do opracowania planu oszczędzania. Wkurza Cię Twoja praca? Z tym większą energią zacznij szukanie nowej. Nie pozwól, żeby to co uważasz za złe w swoim życiu odebrało Ci siłę i wpędziło w dołek. Złość jest jak paliwo tylko trzeba umieć ja wykorzystać. Jak? Najpierw trzeba pozwolić sobie ją poczuć. Dać jej przeplynąć swobodnie. Kumulując ją bez przemyślenia możemy tylko sobie zaszkodzić. Później skupić się na tym gdzie tą złość można zainwestować. Który krok wykonać jako pierwszy, aby zmienić to co nas tak wkurza. Ważne, żeby nie skierować jej przeciwko sobie, tylko wykorzystać jako narzędzie. Złość = energia. Możemy ją bardzo łatwo przerobić na paliwo do działania.

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza