Kilka sposobów na motywację

„Ahh, żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce…” Znacie to? Chcielibyśmy zrobić dużo różnych fajnych rzeczy, ale jakoś tak nam się nie chce… Nie dzisiaj, może od jutra albo od poniedziałku. Ciągle coś nam przeszkadza w motywacji do działania. O samosabotażu pisałam już tutaj: https://monn-iza.com/2019/01/03/inspiracje-cele-na-nowy-rok-dlaczego-sabotujemy-wlasne-dzialania/. Dzisiaj chciałabym wam zaproponować kilka pomysłów na motywację do realizacji waszych noworocznych celów. Ustalenie ich to jedno, realizacja to już całkiem inna bajka.

Nawet jeśli pomysł, który macie na poprawę własnego życia dopiero kiełkuje, to musicie jak najszybciej znaleźć metody na jego realizację. Szukajcie wszędzie – liczy się kreatywność i determinacja. Pinterest, Weheartit, blogi, książki, konta na Instagramie i na facebooku, filmy dokumentalne i fabularne. Wszędzie znajdziecie inspiracje. Hasztagi ułatwiły nam szukanie konkretnych haseł. Poszukajcie wokół siebie ludzi, którzy zrobili to, co wy chcecie zrobić. Nie bójcie się zadawać pytań – jeśli ktoś odniósł sukces na pewno chętnie wam podpowie.

Realizacja pomysłów to działanie. Działanie to energia. Zacznijcie od czegokolwiek byle tylko ruszyć z miejsca. Najlepiej zacząć od małych kroczków. Wiadomo, że do mety trzeba dojść, nie pojawi się sama przed naszym nosem. Cierpliwość nie jest moją mocną stroną, dlatego często mam słomiany zapał. Jeśli nie widzę rezultatów od razu – łatwo rezygnuje. Wiem jednak, że często czekamy na ten ostateczny rezultat, a powinniśmy zamiast tego cieszyć się samą drogą do jego osiągnięcia. Cieszcie się małymi sukcesami. Zapisujcie swoje rezultaty, tak żeby wiedzieć, że idziecie do przodu. Fajnie jest widzieć, jak oszczędności rosną, albo jak kilogramy lecą w dół 🙂 Bez względu na płeć jesteśmy wzrokowcami, więc jak zobaczymy postępy to powinno nas to zmotywować! 😊

Wyobraźcie sobie siebie po zmianach. Tak jakby to już się stało. Jak się czujecie? Co robicie? Co jest lepsze? Czy było warto? Naprawdę znajdźcie na to chwilę w ciszy i spokoju, żeby móc sobie to dobrze wyobrazić. Poczujcie ekscytację na myśl o tej wersji siebie!

StockSnap_Y2PZ47OU6Z

Zacznijcie myśleć jak osoba, którą chcecie być. Oszczędną? Minimalistą? Zdrowszą? Fit? Szczuplejszą? Oczytaną? Możliwości jest mnóstwo. Osoba oszczędna zastanawia się nad tym na co przeznacza pieniądze. Ustala priorytety – patrz tutaj: https://monn-iza.com/2019/01/08/ogarniamy-zycie-jak-ustalic-priorytety-finansowe/ i ma minimum jedno konto oszczędnościowe. Osoba oczytana – wiadomo, czyta dużo literatury. Jednak na pewno nie czyta wszystkiego co jej wpadnie w ręce. Dlatego jej myśli krążą wokoł tego co warto przeczytać. Szuka, słucha – co inni polecają, czyta recenzje. Minimalista również szuka inspiracji wśród innych, ale przede wszystkim skupia się na ograniczeniu ilości rzeczy w swoim życiu. Myśląc – chcę być „jakiśtam”, ale robiąc zupełnie odwrotnie nigdy nie dojdziemy do celu. Od myślenia do działania już tylko jeden krok, ale potrzebujemy motywacji.

Na niektórych działa motywacja pozytywna – chcę być zdrowym człowiekiem, na innych negatywna – nie chce być chorym człowiekiem. Musimy się zastanowić co bardziej na nas podziała. Czy mamy jakiś przykład z własnego życia, kiedy coś nas naprawdę zmotywowało? Zastanówcie się nad tym i poszukajcie w sobie tej siły, która was wtedy napędzała! 🙂

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Jak ustalić swoje priorytety finansowe?

Witam was w drugim tygodniu nowego, pięknego 2019 roku! Aura jest mocno zimowa, ale ja wcale nie zaszyłam się pod kocem i nie zapadłam w zimowy sen. Przygotujcie się na maksymalną dawkę inspiracji, motywacji i informacji ode mnie, bo jestem nakręcona jak szwajcarski zegarek na pracę pełną parą!

Dzisiaj poruszę temat priorytetów finansowych. Priorytety są bardzo przydatne, bo ułatwiają życie. Z kolei ułatwianie sobie życia w dobry sposób to moja pasja 😁

Więc, o co chodzi w ustalaniu priorytetów finansowych? Jest to proste, ale wymaga trochę czasu i przemyślenia. Ponieważ w pierwszej chwili może wam przyjść do głowy mnóstwo rzeczy, a warto wybrać tylko kilka. Myślę, że to jest zależne od naszych możliwości. Jeśli nie mamy oszczędności i żyjemy od wypłaty do wypłaty to ustalmy mniej więcej trzy priorytety o wartości malejącej.

Przykładowe priorytety na 2019 rok:

  1. Zbudowanie oszczędności.
  2. Tygodniowe wakacje.
  3. Nadpłata kredytu.

Może ich być o wiele więcej, ale szczerze mówiąc, im mniej tym lepiej. Wybierzcie te najważniejsze. Dla mnie w tym roku to na pewno będzie zbudowanie oszczędności, więc umieściłam to na pierwszym miejscu. Na drugim tygodniowe wakacje – jeszcze nie wiem gdzie, ale wiem że na pewno będe potrzebować jakieś środki na ten cel :p Trzeci priorytet to nadpłata kredytu i szybsze uzyskanie niezależności finansowej.

Poniżej tabelka z dokładną rozpiską. Oczywiście mam dla was też wersję edytowalną do ściągnięcia i uzupełnienia 🙂

Najłatwiejszym sposobem na trzymanie się wyznaczonych sobie priorytetów jest zarządzanie swoimi finansami według nich. Oczywiście to muszą być realne kwoty, nie możemy założyć, że będziemy odkładać 80% naszej wypłaty, bo za 20% na pewno się nie utrzymamy. Po otrzymaniu wypłaty przelejcie na konto/konta oszczędnościowe konkretne kwoty, które sobie założyliście. Następnie zapłaćcie wszystkie zobowiązania, rachunki, czynsz itp. Pozostałą kwotą zarządzcie tak, abyście mogli w każdym tygodniu zrobić większe zakupy plus mieć jakąś luźną kwotę na codziennie wydatki (bilet na autobus czy świeży chleb) 🙂 Jeśli zobaczycie, że na pewno wam nie wystarczy na życie do końca miesiąca zrewidujcie wydatki lub priorytety. Być może założenie, że będziecie odkładać 600 zł miesięczne jest nierealne bo macie wysokie koszty utrzymania. Najlepiej wtedy przyjrzeć się naszemu budżetowi – może uda nam się gdzieś zmniejszyć wydatki na rzecz priorytetów. Jeśli nie ma takiej opcji, zmniejszcie kwoty przeznaczone na priorytety. Lepiej odłożyć mniej niż zadłużyć się po to aby dotrwać do wypłaty 😉

Pro tip: PRIORYTETY POWINNY STANOWIĆ ok. 25 % NASZYCH PRZYCHODÓW.

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Trzy metody na oszczędzanie $$$

Witajcie kochani!

Mam dla was dzisiaj kolejne po Projekcie 1000zl, o którym pisałam tutaj: Ogarniamy życie: projekt 1000 zł – prosta metoda na oszczędzanie metody oszczędzania. Grudzień to trudny czas dla finansów, jednak mam nadzieję, że razem ze mną od stycznia macie zamiar zapanować nad swoim budżetem. Dzisiaj będzie krótko i na temat bo walczę z wirusem, który utrudnia mi dostęp do mojej weny twórczej 🙂 

Jak zrobić taką tablicę? Klik: https://monn-iza.com/2018/12/13/inspiracje-diy-tablica-kredowo-magnetyczna/

Pierwsza z nich to metoda 10 %.

Jest to bardzo prosta metoda. Zobowiązujecie się, aby co miesiąc przelewać na konto oszczędnościowe lub wrzucać do skarbonki 10% wszystkich swoich przychodów. Oznacza to, że bierzecie pod uwagę waszą wypłatę + premie + pieniadze otrzymane w prezencie + pieniądze zarobione poza pracą.

Jeśli zarabiacie dla przykładu: 1700 złotych to odkładacie 170 zł miesięcznie przez rok. Kiedy zdarzy się miesiąc, w którym otrzymacie 300 zł premii, a wasze przychody miesięczne wzrosną do 2000 zł – odkładacie wtedy 200. W kolejnym miesiącu macie urodziny i ciocia da wam 200 zł w prezencie – odkladacie więc 10% z 1900 czyli 190 zł. 

W tej metodzie miesięcznie odkładamy większe kwoty więc i suma oszczędności będzie większa. Najważniejsze to nie dawać sobie taryfy ulgowej. Nawet jeśli w jakimś miesiącu zarobicie dodatkowo 1000 zł to przy zarobkach 1700 zł, odkładacie 270 – bez żadnych wymówek. 

Powiedzmy, że przez 8 miesięcy w roku zarobicie 1700 zł więc odlożycie 170. Dwa razy w roku dostaniecie do tego premie – 300 zł, raz bon na święta – 400 zł i raz prezent na urodziny w postaci gotówki – 200 zł.

Odłożycie więc 1960 złotych w jeden rok!

To jest świetna metoda dla tych z was, którzy chcą oszczędzić więcej niż w projekcie 1000 zł, ale bez poczucia, że połowa waszych przychodów idzie na konto oszczędnościowe, a wy nie macie za co żyć. Zupełnie nie o to chodzi w oszczędzaniu!

Druga metoda to metoda 50 %. 

Spokojnie, nie mówię o 50% waszych przychodów. Tutaj odkładamy połowę naszych dodatkowych przychodów. Wracając do przykładu z poprzedniej metody, naszymi dodatkowymi przychodami były: 600 zł premii łącznie, 400 zł na święta i 200 zł od cioci na urodziny. W tym przypadku odłożymy rocznie 600 zł bez żadnej „wyrwy” w naszym budżecie. Były to bowiem dodatkowe środki, których teoretycznie nie powinnyśmy przewidywać w naszym życiu finansowym. Jest to metoda dla tych z was, którzy mają już jakieś podstawowe oszczędności, ale chcą całkowicie bezboleśnie odłożyć jeszcze trochę. 

Oczywiście możemy połączyć te dwie metody. Metoda łączona, nazwijmy ją roboczo 10%/50% będzie wyglądać następująco: odładamy 10 % naszej podstawowej wypłaty co miesiąc przez cały rok plus 50 % dodatkowych przychodów. Jest to najbardziej efektywna metoda oszczędzania. 

Wróćmy do naszego przykładu. Oszczędzamy przez 12 miesięcy po 170 zł co daje nam 2040 zł plus 600 zł z dodatkowych przychodów czyli: 2640 zł w rok! Przy tej metodzie co prawda musimy się bardziej pilnować i liczyć dokładnie jeśli np. premię dostajemy razem z wypłatą. Moim zdaniem jednak warto trochę czasu poświęcić naszym finansom, tak aby mieć spokojną głowę i być przygotowanym na trudne sytuacje. 

Jeśli podobał wam się ten wpis polecam wam też inny z serii ogarniamy finanse: Ogarniamy życie: proste metody na poprawę finansów. Zaglądajcie do mnie regularnie po więcej inspiracji finansowych 😀

Miłej niedzieli!

xoxo

Monn Iza

Proste metody na poprawę finansów

Temat finansów jest dla mnie ważną częścią ogarniania życia. Wiem, że w finansach osobistych chodzi o to, aby nauczyć się dobrego podejścia do pieniędzy i zarządzania tym co mamy. Możemy zarabiać coraz więcej, ale dalej nie mieć oszczędności i żyć od wypłaty do wypłaty.

O oszczędzaniu pisałam już wcześniej tutaj: https://monn-iza.com/2018/11/25/ogarniamy-zycie-projekt-1000-zl-prosta-metoda-na-oszczedzanie/ i będę jeszcze pisać w przyszłości.

Opisałam także metodę śnieżnej kuli jako metodę efektywnego spłacania zobowiązań: https://monn-iza.com/2018/11/29/ogarniamy-zycie-jak-efektywnie-splacac-kredyty/.

Teraz chce wam przedstawić kilka pomysłów na poprawę waszych finansów. Niektóre już pewnie znacie, ale może coś was zaskoczy 😉

Robienie listy zakupów i nie kupowanie pod wypływem impulsu. Zakupy spożywcze to oczywistość jeśli chodzi o robienie listy. Jednak chodzimy do sklepów też po dekoracje do domu, ubrania, kosmetyki i inne. W każdym przypadku zazwyczaj idziemy po określone rzeczy. Myślimy: „potrzebuje nowych spodni” i idziemy do galerii handlowej. Przy okazji jednak widzimy na wieszaku ładną koszulę, która będzie świetnie pasowała do naszych nowych spodni. Przecież nie mieliśmy zaplanowanego, że kupujemy tylko spodnie. Spodnie były tak naprawdę tylko pretekstem, żeby pójść i zaszaleć 🙂 Been there, done that…  Żelazna lista może nas uratować. Nie ma opcji, żeby kupić coś spoza listy. Wchodzimy do sklepu z klapkami na oczach i oglądamy – mierzymy – kupujemy tylko np. spodnie. Tak samo z innymi produktami. Warto też się zastanowić czy naprawdę tego potrzebujemy, czy raczej jest to zakup na poprawę humoru lub z innych emocjonalnych powodów.

Lista zakupów spożywczych jest z jednej strony prosta, ale z drugiej wymaga od nas po pierwsze zaplanowania posiłków, po drugie przejrzenia naszych zapasów. Nie ma przecież sensu kupować trzeciej paczki ryżu. Zdarza się to jednak, kiedy poprzednią kupiliśmy 2 miesiące temu i jej nie zużyliśmy bo nie zaplanowaliśmy posiłków. Warto poświęcić jedno popołudnie na zaplanowanie tego co będziemy jeść, drugie na zrobienie zakupów. Nie jest to łatwe, na początku jest to wręcz trudna i mozolna praca. Ja jednak mam zamiar podjąć się tego wyzwania, bo wiem, że będzie to dla mnie duże ułatwienie w długiej perspektywie. Mam nadzieję, że dołączycie do mnie! 😊

Tworzenie list zakupów wiąże się też z tym, abyśmy nie chodzili do sklepów pod wpływem nudy, dla rozrywki. Lepiej omijać w takim przypadku galerie handlowe 😀 Jest dużo przyjemniejszych aktywności. Zakupy dają satysfakcję krótkotrwałą, wspomnień z koncertu czy wycieczki nikt wam nie zabierze 🙂

Polecam wam też zarejestrowanie się na stronie Refunder, gdzie robiąc zakupy przez internet otrzymujecie zwrot gotówki. Ja właśnie przelałam sobie środki, które tam zgromadziłam. Rejestrując się na stronie przez mój link otrzymacie 10 zł na start!

Klik: Refunder – monnizablog

Refunder współpracuje z większoscią sklepów internetowych (ponad 600 sklepów!) m.in. Allegro, Aliexpress, sklepami z AGD, Grouponem itd. Po zarejestrowaniu się na stronie możecie ściągnąć wtyczkę, która będzie was informować przy robieniu zakupów o tym ile % zwrotu  otrzymacie i w dodatku zrobi wszystko za was. Po uzbieraniu min. 45 zł możecie kilkoma kliknięciami przelać sobie te środki na konto. Naprawdę wam to polecam, bo nawet jeśli otrzymacie złotówkę zwrotu za jakiś zakup to jest złotówka wiecej na waszym koncie. Oczywiście, zbierajcie pieniądze za zakupy, których potrzebujecie. Niech to nie będzie pretekst do kupowania 😋

Robiąc zakupy przez internet macie więcej czasu na zastanowienie się czy danej rzeczy potrzebujecie lub poszukania innych, tańszych opcji. W sklepie musimy się szybko decydować i zazwyczaj ulegamy pokusie. 

Poszukajcie tańszych, ale dobrych zamienników produktów, których używacie. Czasami produkty nie różnią się w ogóle składem, jedynie nazwą firmy! Jesteśmy podatni na reklamy i kiedy dany produkt sprzedaje duży koncern sięgamy po niego chętniej. Jest to też wynik naszego zaufania wobec czegoś co znamy. Nie bójmy się jednak testować! Tańsze nie zawsze znaczy przecież gorsze. 

Przeszukajcie szafę, strych, piwnicę czy garaż. Na pewno coś możecie sprzedać, komuś się to przyda, a wam wpadną dodatkowe środki. Jeśli chodzi o sprzedaż ubrań to polecam wam vinted, ze względu na popularność i brak opłat.

Mój profil na vinted: Vinted

Zróbcie zdjęcia, opiszcie stan danej rzeczy. Vinted podpowiada jakie ceny ustalają na podobne ubrania inni użytkownicy. Dzięki temu nie zanizycie, ani nie zawyżycie ceny i szybciej sprzedacie waszą rzecz. Sprzedać możecie też niepotrzebne meble, dekoracje czy rękodzieło na portalach typu na olx czy allegro. Możliwości jest dużo, trzeba tylko chcieć 🙂

Kolejna metoda jest bardzo trudna w dzisiejszych czasach. Mianowicie – płacenie gotówką. Kiedy płacimy kartą jest to dla nas prawie tak bezbolesne jakbyśmy otrzymali daną rzecz za darmo! Dopóki nie spojrzymy na stan konta… Płacąc gotówką wydamy mniej, bo będziemy musieli się ograniczać.Najlepiej też założyć sobie daną kwotę, np. na zakupy spożywcze zabrać tylko 200 zł i analizować to co wkładamy do koszyka. Jak każdy nawyk i to można wypracować. Ja zaczęłam się do tego stosować od kilku dni dopiero, a już widzę, że mniej wydaje 🙂

Kolejne wpisy z serii ogarniamy finanse już niedługo!

Powodzenia,

xoxo

Monn Iza

Postanowienia noworoczne vs. cele

Tak, wiem. Jest grudzień 2018 roku, a ja już poruszam temat postanowień noworocznych. Wszyscy piszą o świętach, a ja tu wyjeżdżam z nowym rokiem… Myślę jednak, że warto wcześniej zacząć się zastanawiać nad tym jak chcemy, żeby przyszły rok dla nas wyglądał. Święta i Sylwester są po to, żeby spędzić czas z innymi, odpocząć – nie po to żeby pomiędzy barszczem i karpiem spisywać nasz plan na 2019 rok. Lubimy takie wydarzenia jak początek nowego roku – możemy wystawić siebie na próbę. Przecież nowy rok, nowa ja, nowe szanse. Tylko co oznacza nowa ja? Przecież nie ma jakiejś magicznej maszyny , do której możemy wejść 1 stycznia nowego roku i ona zmieni nas w nowego człowieka (trochę szkoda) 😀

Zmiany muszą być wypracowane. Zmiany w myśleniu pociagają za sobą zmiany w zachowaniu i działaniach, a te z kolei powodują zmiany w naszym życiu. Proste? O nie. Bardzo trudne, ale osiągalne. Jesteśmy oporni na zmiany, nawet jeśli są one dla nas dobre. Dlaczego? Nowe myślenie i inny styl życia wymagają od nas wysiłku. Podejmowania świadomych decyzji i wyłączenia, przynajmniej na jakiś czas, autopilota. Pracy, której efekty zobaczymy dopiero za jakiś czas.

Teraz do rzeczy. Tym razem postanowiłam nic nie postanawiać, bo jak do tej pory to się nie sprawdzało :p Dlaczego spisanie postanowień w formie listy nie działa? Bo nie wiemy co mamy robić! Nawet jeśli przykleimy ją sobie do czoła – nic nam to nie da. Potrzebujemy planu. Rozpiski konkretnych działań i kroków. Możemy wykorzystać ten powiew świeżej motywacji jaką daje nam początek roku. Nakręcić się na działanie, nie pozwalać sobie na taryfę ulgową. Niech już będzie, że zaczynasz od stycznia. Tylko ustal sam ze sobą co zaczynasz.

Plany muszą być konkretne, realistyczne i związane z priorytetami, o których pisałam tutaj: https://monn-iza.com/2018/10/21/jak-ulatwic-sobie-zycie-cz-1-podejmowanie-decyzji-wg-priorytetow/. Dużo z nas postanawia zapisać się na siłownie. Jeśli nigdy nie ćwiczyliście to nie planujcie chodzenia na siłownie 5 razy w tygodniu. Większość z nas wtedy się poddaje. Zacznijcie od 1 – 2 razy w tygodniu. Nie kupujcie rocznego karnetu. Wystarczy, że pójdziecie raz – odwiedźcie strefę kardio, siłową, zapiszcie się na zajęcia grupowe. Potem na basen – może pływanie bardziej wam odpowiada jako forma ruchu? Poćwiczcie w domu. Potem dokonajcie oceny – co jest dla mnie najlepsze i co mógłbym robić kilka razy w tygodniu? Może siłownia dwa razy w tygodniu, raz basen? Może basen i ćwiczenia w domu? Chodzi też o to, żeby nie wydać wszystkich pieniędzy w styczniu na niepotrzebne rzeczy, karnety itp. Po co psuć sobie budżet na początku roku :p Dopasujcie ćwiczenia do waszego planu dnia. Przygotujcie strój do ćwiczeń dzień wcześniej.  Zróbcie wszystko, żeby się upewnić, że to wypali.

Na liście postanowień większości z nas jest też zrzuceniu paru kilo do wakacji 😀 Tylko jeśli to będzie piąty rok z rzędu kiedy wpisujecie to na listę postanowień to chyba coś jest nie tak, prawda? Ktoś, kto je cztery razy w tygodniu fast-foody nie przestawi się na stałe na jedzenie samych sałatek. Moja rada? Wprowadzenie dwóch zmian na dwa tygodnie. Potem dokładanie kolejnych, powoli.

Pierwsze dwa tygodnie:

  • zamiast słodkich napojów i soków – tylko woda i niesłodzone herbaty
  • jeśli nie wyobrażacie sobie życia bez fast-foodów, zacznijcie od wyszukiwania przepisów na odchudzone  i zdrowsze domowe fast-foody i przyrządzajcie je w domu

W kolejnych tygodniach możecie wprowadzić: 

  • ograniczenie słodyczy 
  • czytanie etykiet i wybieranie jak najmniej przetworzonych produktów

Uwierzcie mi, że tych kilka zmian trochę wymusi na was zdrowsze odżywianie. Oczywiście w zależności od stopnia nadwagi i stanu zdrowia wasza dieta powinna być przygotowana i dostowana indywidualnie. Jednak jeśli nic poważnego wam nie dolega i chcecie zrzucić kilka kg dla lepszego samopoczucia, to małe zmiany wystarczą. I w tym przypadku też dobrze się przygotować – prześledzić swój jadłospis w ciągu tygodnia – zapisywać pory i posiłki, przekąski, napoje i aktywność fizyczną. Także okoliczności, w których jemy – czy jemy bo jesteśmy głodni czy dlatego, że się nudzimy lub jesteśmy zestresowani? Jestem pewna, że każdy z nas potrafi ocenić swoje błędy żywieniowe i wprowadzić małe zmiany, które zsumują się i doprowadzą do celu.

Poniżej przedstawiam wam moją tabelę na 2019 rok (przynajmniej jej część) 🙂 Mam też wersję edytowalną dla was do ściągnięcia!

Miłego planowania i samych sukcesów w 2019 roku!

xoxo

Monn Iza

Jak efektywnie spłacać kredyty

Dzisiaj kolejny wpis z cyklu – ogarniamy finanse. Poprzedni tutaj: https://monn-iza.com/2018/11/25/ogarniamy-zycie-projekt-1000-zl-prosta-metoda-na-oszczedzanie/. Ponieważ 2019 to będzie rok, w którym stanę się mistrzem w ogarnianiu finansów, chciałam dzisiaj przedstawić wam stosunkwo łatwą metodę na szybsze spłacenie zobowiązań. Jest ona znana jako metoda śnieżnej kuli. Myślę, że spora część z nas ma więcej niż jedno zobowiązanie finansowe. Chociażby kredyt hipoteczny i np. raty na jakieś urządzenie lub kredyt gotówkowy. W życiu już tak jest, że nie zawsze możemy sobie pozwolić na kupno czegoś za gotówkę. Jednak kiedy już mamy dane zobowiązania to chcemy się ich jak najszybciej pozbyć. Metoda śnieżnej kuli to bardzo ułatwia.

Ważne: jest to metoda dla osób, które mają więcej niż jedno zobowiązanie finansowe. Chcę wam przedstawić to tak, jak ja to rozumiem.

Przykład. Co miesiąc spłacamy:

  • kredyt gotówkowy –  200 zł
  • raty za sprzęt AGD –  100 zł
  • kredyt hipoteczny  –  600 zł

Łącznie nasze zobowiązania to 900 zł. Wydawać by się mogło, że powinnyśmy spłacić jak najszybciej kredyt hipoteczny, ponieważ mamy najwyższą ratę. Nic bardziej mylnego! Kredyty hipoteczne są z reguły najtańsze, bo mają najniższe oprocentowanie. Zastanówmy się i sprawdźmy, które zobowiązanie jest najdroższe – czyli w stosunku do tego co otrzymaliśmy – spłacić musimy najwięcej. Zazwyczaj najdroższy jest kredyt gotówkowy. Teraz musimy ustalić jaką kwotę jesteśmy w stanie z naszego budżetu wykroić, aby NADPŁACAĆ ten kredyt. Jeśli nasz budżet jest napięty, zastanówmy się czy z czegoś możemy zrezygnować na rzecz nadpłacania kredytu (np. róbmy kawę w domu do kubka termicznego i nie kupujmy na wynos, zrezygnujmy z kablówki itp.). Nie musi to być duża kwota. Oczywiście im więcej tym lepiej, ale w granicach możliwości. Nie chcemy doprowadzić do sytuacji kiedy nie będziemy mieli się za czego utrzymać do końca miesiaca.Więc uznajmy, że co miesiąc płacimy 200 zł raty + 50 zł nadpłacamy. Czyli 250 zł przeznaczamy na spłatę kredytu gotówkowego, pozostałe zobowiązania płacimy tak jak mamy w harmonogramie. Kiedy już spłacimy nasz kredyt  gotówkowy to nie uznajemy, że teraz mamy 250 zł dodatkowej gotówki, tylko przeznaczamy tą kwotę na nadpłacanie kolejnego zobowiązania.

  • kredyt gotówkowy – spłacony 😀
  • raty za sprzęt – 100 zł + 250 zł nadpłaty = 350 zł

W ten sposób na pewno szybko spłacimy nasze raty. Teraz kolej na kredyt hipoteczny, który nie zawsze można zacząć spłacać wcześniej od razu. Często jest okres kilku lat kiedy nie możemy nadpłacać kredytu. Jeśli uda nam się spłacić  pozostałe zobowiązania wcześniej, po prostu odkładajmy kwotę, ktorą mamy wolną czyli w tym przypadku 350 zł. Możemy potem wpłacić większą kwotę w jednym przelewie. To miłe uczucie kiedy widzimy jak kwota naszego kredytu maleje!

Jest to metoda, dla osób, które chcą jak najszybciej pozbyć się swoich zobowiązań. Pamietajmy, że w większosci przypadków im szybciej spłacimy pełną kwotę tym mniej nas będzie kosztował dany kredyt. Dostaniemy zwrot ubezpieczenia itp. Zawsze możecie skontaktować się z kredytodawcą i zapytać jak wygląda wcześniejsza spłata w waszym przypadku lub przejrzeć dokładnie umowę.

Przede wszystkim – czytajmy umowy, które podpisujemy! Zadawajmy pytania – o całkowitę kwotę jaką musimy spłacić, o ukryte koszty i możliwość wcześniejszej spłaty.

Mam nadzieję, że tym wpisem wam pomogłam i jesteście o krok bliżej do bycia mistrzem w pieniądzach 😁

Powodzenia!

xoxo

Monn Iza

Projekt 1000 zł – prosta metoda na oszczędzanie

Mam dzisiaj dla was mały trik, który pomoże wam bezboleśnie zaoszczędzić 1000 zł w 52 tygodnie! Myślę, że to dobra metoda dla tych z was, którzy tak jak ja mają duży problem z oszczędzaniem. Jest łatwa, prosta i przyjemna.

Zapraszam na mojego instagrama Monn Iza Blog

Możecie sobie podejrzeć inne wpisy z tej tematyki przed przeczytaniem tego wpisu:

Klik: Po co oszczędzać?
Klik: Jak ustalić priorytety finansowe

Oto schemat odkładania pieniędzy w Projekcie 1000 zł:

Opcji jest kilka – przelewacie pieniądze na konto oszczędnościowe lub wrzucacie do skarbonki/słoika/skarpetki, ewentualnie dajecie komuś zaufanemu na przechowanie 🙂 Moje konto oszczędnościowe „pracuje”, co prawda są to bardzo małe kwoty, ale zawsze jakiś przychód 😀 Znajdźcie takie konto oszczędnościowe, na które będziecie mogli bez opłat przelewać pieniądze raz w tygodniu (niektóre mają limity operacji) i które będzie miało jakiekolwiek oprocentowanie.

Myślę, że ten symboliczny 1000 zł to bardzo dobra rozgrzewka. W końcu od czegoś trzeba zacząć! Sukces zachęci was do dalszego oszczędzania, gwarantuje! 😉

Kiedy pierwszy raz spotkałam się z tą metodą byłam sceptyczna, ale postanowiłam, że 2019 rok będzie moim rokiem sukcesów, także jeśli chodzi o ogarnięcie swoich finansów i postanowiłam stworzyć projekt 1000zł.  W najbardziej „intensywnych” miesiącach będziecie musieli odłożyć 140 zł, czyli nie są to zawrotne kwoty. Oczywiście, jeśli tylko macie ochotę i możliwości, możecie podwoić kwoty i zaoszczędzić 2000 zł, granicą są tylko wasze chęci i możliwości.

Zachęcam was również do założenia konta na stronie Refunder. Po zalogowaniu się moim linkiem dostajecie 10 zł na start, a następnie za każde zakupy online w większości sklepów (m. in. Allegro, Ali Express, Asos itp. itd.) dostajecie zwrot od kilku do kilkunastu procent wartości zakupów!! 😊 Przetestowałam ten cashback i naprawdę go wam polecam 😉 Ważne, abyście pierwszego zakupu poprzez Refunder dokonali w ciągu 45 dni od zalogowania 😁

Najważniejsze to regularne przelewanie środków i świadomość, że nie możecie ruszyć tych oszczędności. Przynajmniej dopóki nie zbierzecie 1000zł 😉

Sukcesów w oszczędzaniu!

xoxo

Monn Iza

Brain dump – jak oczyścić umysł

Czasami mamy tyle rzeczy na głowie, że czujemy się tym przytłoczeni. Myślimy o kilkunastu rzeczach na raz i tak naprawdę nic nie ma naszej stu procentowej atencji. Mamy wrażenie, że nigdy nie ogarniemy tego, co mamy do zrobienia. Dlatego przychodzę z prostym narzędziem, które pomoże wam w oczyszczeniu umysłu z tych wszystkich „muszę to”, „muszę tamto”, „miałam zrobić to”, „miałem zrobić tamto”… „ale zapomniałem/łam”.

Brain dump – w wolnym tłumaczeniu zrzut mózgu 🤯😁 lub oczyszczanie umysłu. Brzmi dziwnie, wiem. Ale działa cuda. O co w ogóle chodzi? To prostsze niż wam się wydaje. Działa jak miotełka na nasze przeciążone zwoje mózgowe. Zapisujemy wszystko(!), co nam się kołacze po głowie. Jak to zrobić? Przede wszystkim musimy podzielić nasz zrzut na kategorie. Poniżej mój przykładowy brain dump.

Moja propozycja na podział to:

OSOBISTE

Wszystko co związane z Tobą. Pójście do dentysty, kosmetyczki, przeczytanie książki, obejrzenie filmu, zapisanie się na kurs, czy zrobienie manicure, maseczki na twarz lub kupno odżywki do paznokci. Nawet planowanie warto zaplanować np. zrobienie planu dnia czy listy zadań. To co zaprząta wasz umysł na codzień i myślicie ciągle „miałem przeczytać tą książkę”, „miałam zapisać się do kosmetyczki”, „miałam w końcu zrobić plan dnia, żeby nie działać w chaosie”. No i na myśleniu się kończy. Trzy dni później znowu, między jednym zadaniem, a drugim, w biegu patrzycie na swoje dłonie i…”miałam zrobić manicure, znowu zapomniałam”. Albo na książkę na półce, tylko że wtedy już w zasadzie musicie iść spać bo rano wstajecie do pracy. Ehe. Życie, no tak. Tak już jest. Ważne, żeby inni byli zadowoleni, ja na drugi plan. Otóż nie. Ja protestuję. Dlatego umieściłam kategorie osobiste na pierwszym miejscu.

DOM

Cieknący kran. Kupno dywanika. Posprzątanie szafy. Umycie okien. Sprzedaż starych mebli. Wszystko, co związane z waszym miejscem na ziemi, z waszymi czterema kątami. Przechodząc codziennie obok zepsutej szafki, myślimy o tym, żeby ją naprawić. Potem już nie. Mija cały dzień i wracacie z pracy, wszystko super fajnie, odpoczywacie i wasz błogostan przerywa dźwięk… kap, kap, kap. Przecież już dawno miałam/em się tym zająć! Wzrasta frustracja i poczucie bycia nieogarem życiowym. Trzeba temu zapobiec!

PRACA

To już oczywiście zależy od waszej pracy, jednak na pewno macie kilka rzeczy, które w ferworze codziennych obowiązków odkładacie na później, żeby zapomnieć o nich na kilka dni, a potem znowu pomyśleć o nich z uczuciem niezadowolenia z siebie.

INNI LUDZIE

Do tej kategorii wrzucam wszystkie „zobowiązania” wobec innych. Jeśli komuś coś obiecałam, a potem o tym zapominam, nie wychodzę na osobę godną zaufania. Także, jeśli macie problem z zapamiętaniem na codzień co i komu obiecaliście, kiedy kto ma urodziny lub co mieliście komuś dać/zrobić dla niego/ powiedzieć – zapiszcie to! Ktoś ma imieniny za trzy tygodnie i chcesz mu wysłać smsa? Nie chcesz o tym myśleć codziennie przez prawie miesiąc? Zrzuć to!

Możecie dodać własne kategorie. Tutaj nie ma błędów, możecie rozbić każdą dużą kategorię na podkategorie. Np. osobiste zdrowie, wygląd, rozwój osobisty. Domnaprawy, zakupy, diy, porządki. Praca na własne projekty, wspólne projekty, zadania do wykonania itp. Inni ludziena wydarzenia związane z innymi takie jak urodziny, rocznice, śluby itd., na zobowiązania wobec innych oraz pomysły na spędzanie czasu z ukochaną osobą/ rodzicami /rodzeństwem/przyjaciółmi.

Kiedy to robicie także zależy od was. Można to zrobić raz w tygodniu, raz w miesiącu albo dopisywać rzeczy do listy na bieżąco. Potem przychodzi czas na zaplanowanie tego, co już zrzuciliśmy z naszej głowy. W plannerze, kalendarzu papierowym lub na telefonie. Forma dowolna. Ważne, żebyście nie przesadzili i nie narzucili sobie zbyt dużo w jednym dniu 😉 (multitasking nie jest już modny :p )

Dla tych, którzy czują się przytłoczeni nie tylko listą zadań, ale też swoimi myślami i uczuciami przedstawiam kolejną część brain dump – mini podsumowanie dnia. Możemy na koniec każdego dnia spisać nasze uczucia, emocje. Wydarzenia z danego dnia/tygodnia, coś co wywołało u nas emocje, reakcje. Brzmi trochę jak „drogi pamiętniczku”. Nie do końca o to chodzi. Jeśli wydaje wam się to głupie to potraktujcie to jako zadanie w ramach higieny. Myjemy się, myjemy zęby, pierzemy ubrania, ale o czyszczeniu mózgu nie myślimy.

Przykład:

7/11/2018

Adam powiedział mi to i to. Poczułam się wtedy tak i tak. Pomyślałam to i to. Odpowiedziałam tak.

Niepokoi mnie dana sytuacja. Powinnam w związku z nią zrobić to i to.

Zyskujemy już trochę faktów. Możemy przeanalizować dlaczego się tak poczuliśmy. Uświadomić sobie nasze prawdziwe myśli. Ustalić postępowanie. Przyznać się przed sobą do błędów. To będzie trudniejsze niż wypisanie zadań. Jednak wystarczy zacząć od 3 zdań dziennie, potem będzie już coraz łatwiej. Pro tip: trzymajcie notes przy łóżku i spiszcie wszystko przed snem, żeby tego nie analizować i nie mielić w głowie zamiast spać. Zrzućcie to i zapomnijcie.

Poniżej mam dla was do wydrukowania, stworzone przeze mnie gotowe wzory do wypełniania. Przygotowałam dwie formy kolorystyczne brain dump – worksheet oraz kalendarz do wydrukowania podzielony na miesiące, tak żebyście mogli zacząć już od dziś! 🙂

Klik, klik – pobierz nas:

Brain dump – wersja kolorowa

Brain dump – wersja czarno-biała

Kalendarz do wpisywania wydarzeń – wersja na każdy miesiąc:

Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień