Kosmetyczni ulubieńcy – jesień 2019

Jesień nadeszła, wraz z nią mgły, zimny wiatr i deszcz. Niedługo spadnie śnieg, przyjdzie mróz. Cóż, taki mamy klimat… Dlatego przygotowałam dla was wpis o kosmetycznych ulubieńcach jesieni, aby trochę tą porę roku sobie i Wam umilić 🙂

Kosmetyki do makijażu

Becca Under Eye Brightening Corrector – dostępny w dwóch odcieniach, na pewno dostaniecie go w Sephorze za ok. 100 zł. Do wyboru dwa odcienie: light to medium lub medium to dark. Dla osób o ciemnej karnacji i tych mocno opalonych polecam medium to dark, dla pozostałych light to medium będzie idealny. Zadaniem tego mazidła jest wyrównanie kolorytu skóry pod oczami. Jest on więc przeznaczony dla tych z was którzy borykają się z cieniami pod oczami lub przebarwieniami. Nie przesusza, mimo iż jest bardzo gęsty, dobrze się zachowuje na skórze – nie zjeżdża, nie wchodzi w załamania. Nakładam na niego korektor, następnie puder. Mam bardzo duże cienie, więc dopiero w takim zestawie wychodzę z domu 😊

Pozostając w temacie zakrywania cieni – Korektor Loreal Infaillible More Than Concealer to mój ostatni hit wśród korektorów. Kupiłam go na ostatniej kolorówkowej promocji w Rossmannie i jestem z niego zadowolona. Dla tych z was, które potrzebują dobrego krycia jest idealny. Używam odcienia 333 Cedar.

Jeśli nie macie problemów z cerą i jedyne czego potrzebujecie to delikatne rozjaśnienie polecam raczej korektor WIBO Deluxe Brightener, ja mam nr 1 i używam go własnie do rozjaśnienia przy konturowaniu.

Pielęgnacja

Serum pod oczy PURE Orphica. Jego cena może być zaporowa, jednak warto polować na promocje. Jego konsystencja jest czymś pomiędzy żelem a kremem, dobrze się rozprowadza i dobrze się wchłania, jednak przy pierwszych użyciach trzeba uważać przy wkładaniu pipety z powrotem do opakowania, ponieważ cześć produktu może zostać na ściankach. Czytałam opinie i wiele z was uważa, że opakowanie nie jest zbyt wygodne. Używam go od dwóch tygodni i zauważyłam małą poprawę stanu skóry, zobaczymy jak będzie po kolejnych dwóch tygodniach 🙂

Akcesoria

GLOV – rękawica do demakijażu, przed którą się broniłam długo, jednak ostatecznie dokonałam jej zakupu i nie żałuję! No dobra, żałuję… Tego, że nie kupiłam jej wcześniej 😁 Rękawica dostępna jest w 3 rozmiarach, ten najmniejszy, na palec służy do poprawek makijażu, drugi to wersja podróżna, trzeci na co dzień. Ja używam największego, w kształcie kwadratu czyli GLOV Comfort. Jest to Polska marka stworzona przez dwie dziewczyny, które szukały alternatywy do demakijażu kosmetykami. Przesyłka jest błyskawiczna. Polecam, abyście zrobiły research wśród znajomych, ponieważ przy zamówieniu powyżej 100 zł wysyłka jest darmowa. Niestety nikt mi nie zapłacił za promowanie tego produktu, po prostu uważam, ze jest genialny! Do rzeczy – jak się jej używa? Najpierw musimy ją zmoczyć, najlepiej w letniej wodzie, następnie przykładamy na chwilę do twarzy i masujemy. Na stronie GLOV możecie zobaczyć filmiki instruktażowe. Demakijaż makijażu wodoodpornego zajmuje mi teraz jakieś 5 minut. Nie używam w ogóle wacików ani płynu micelarnego. GLOV wystarczy przeprać potem w rękach używając specjalnego mydełka lub, tak jak ja to robię, zwykłego mydła w kostce/płynie ewentualnie szamponu dla dzieci. Ważne jest również to, aby dać mu szansę na wyschnięcie po użyciu, dlatego ja swój wieszam przy grzejniku w łazience. Mam wrażenie, że mogłabym zrobić osobny wpis na temat tej rękawicy, tak bardzo jestem nią zachwycona 😁

Wałek do masażu twarzy – u mnie w wersji z różowego kwarcu, zakupiony na allegro. Jest idealnie chłodny kiedy go używam co daje wrażenie ukojenia na skórze. Używany regularnie i prawidłowo poprawia krążenie , redukuje napięcie mięśniowe (czyli zapobiega powstawaniu zmarszczek) oraz wzmacnia mięśnie poprawiając kontur twarzy. Brzmi pięknie, ale czy działa? Na pewno jego używanie jest przyjemne, więc jeśli dodatkowo poprawi mój wygląd to wspaniale! Wiem jedno – należy go używać codziennie, aby spodziewać się efektów obiecywanych przez producentów.

Instrukcja używania wałeczka:

Znalezione obrazy dla zapytania jade roller

Wszystkiego pięknego Wam życzę!

xoxo,

Monn Iza

Kosmetyczni ulubieńcy maja

Kochani!

Dzisiaj mam dla was kilka moich kosmetycznych ulubieńców 🙂 Jak zawsze polecam wam tylko to, czego sama używam i z czego jestem zadowolona 😊

Makijaż

Tusz Eveline Cosmetics Extension Volume – u mnie w wersji wodoodpornej, bo tylko taka formuła trzyma mi skręt rzęs po zalotce. Tusze na bazie wody niestety nie trzymają moich rzęs, po chwili robią się proste. Tusz ten kosztuje ok 10-12 zł, ja go kupiłam w promocji -55% w Rossmannie, więc za kilka złotych mam super tusz, którego używam codziennie i jestem zadowolona z efektów 🙂

Korektor Maybelline SuperStay 24h (mam odcień nr 3) – dla mnie dobry korektor pod oczy to must have, ponieważ mam genetycznie bardzo duże cienie pod oczami. Byłam do niego sceptycznie nastawiona, jednak okazał się być naprawdę dobry. Używając go prawidłowo możecie się spodziewać dobrych efektów. Ważne żeby pamiętać o nawilżeniu skóry pod oczami przed nałożeniem korektora i nakładaniu go gąbeczką. Następnie utrwalam go pudrem, ostatnio używam tego ⬇️⬇️⬇️

Maybelline FaceStudio setting powder – transparentny puder matujący. Spędziłam dużo czasu marząc o kultowym Laura Mercier Translusent Loose Setting Powder, więc jak zobaczyłam ten drogeryjny zamiennik od razu go wrzuciłam do koszyka. I nie zawiodłam się. Na pewno nie jest tak dobry, jak pierwowzór od Laury, ale kosztuje o wiele mniej, a to już dobry argument aby dać mu szansę. Ja jestem zadowolona. Efekt matu nie jest bardzo mocny, więc nie robi z twarzy maski, jednak spełnia swoją rolę jako puder matujący i utrwalający. Do kupienia w internecie i drogeriach za ok. 20 -25 zł.

Last but not least, podkład Pierre Rene Advanced Lift. Nie znałam wcześniej tej marki, kupiłam go w ramach eksperymentu w drogerii Natura za 50% ceny. W internetach kosztuje ok 30 zł. Lubię jego konstystencję (jest bardziej wodnisty), nie ciemnieje bardzo po nałożeniu, wręcz wtapia się w skórę. Co do efektu liftingu, hmm, myślę, że trudno by było osiągnąć taki efekt podkładem, ale mi na tym nie zależało 🙂 Mam go w odcieniu nr 5.

Pielęgnacja

O odżywce Go blonder Johna Friedy pisałam już tutaj: https://monn-iza.com/2019/05/27/wszystko-o-moich-wlosach-produkty-ktorych-uzywam/, jednak musiałam ją umieścić także w ulubieńcach, bo naprawdę wam ją polecam 🙂 Jeśli macie rozjaśnione włosy, refleksy, albo chcecie odświeżyć swój naturalny blond – ta odżywka jest dla was. Nakładam ją na wilgotne włosy i spłukuje po ok. 10 minutach. Używam jej raz w tygodniu i widzę efekty na moich włosach 😉

Peeling to bardzo ważny element w pielęgnacji skóry, bez tego wasza skóra nigdy nie będzie wyglądać naprawdę dobrze. Dove exfoliating body scrub (ja mam wersję crushed macadamia & rice milk scent) pachenie tak pięknie, że chciałoby się go zjeść. Jest to bardzo drobny peeling, idealny do wrażliwej skóry, również tej na dekolcie. Zostawia skórę odświeżoną, nawilżoną i pięknie pachnącą.

Jak wodoodporny tusz to i dobry płyn micelarny, aby się go później pozbyć 🙂 Postanowiłam dać szansę reklamowanemu Nivea MicellAIR i jestem z niego naprawdę zadowolona. Nie pozostawia na skórze nic, żadnej tłustej powłoki, a makijaż po prostu znika! Nie wiem jak to się dzieje, czy to jakaś magia, ale mam wrażenie, ze makijaż dosłownie wyparowuje z mojej twarzy. Po wstrzaśnięciu nalewam go na wacik i najpierw przykładam do powiek, następnie delikatnie pocieram do wewnątrz – i puff wodoodporny tusz znika 🙂 Podkład, cień do brwi, trwała szminka – nic nie jest mu straszne.

Ostatni w tym zestawieniu jest krem do twarzy Neutrogena Cellular Boost na noc. Lubię kosmetyki Neutrogeny, ponieważ moja skóra jest ogólnie sucha i potrzebuje czegoś co zatrzymuje w niej wodę, a Neutrogena wie jak robić kosmetyki do suchej skóry. Używam go dopiero od około tygodnia, ale jestem naprawdę zadowolona z tego jak nawilża moją skórę. Jeśli chodzi o odbudowę komórek- trudno powiedzieć, być może jakiś długofalowy rezultat będzie. Wiem na pewno, że to jakich kosmetyków używam teraz (u progu 30stki) będzie mieć wpływ na moją skórę za 10, 15 , 20 lat, więc inwestuje już teraz 🙂

Poprzedni wpis z tej serii: Kosmetyczni ulubieńcy stycznia 😊

xoxo,

Monn Iza