Wizualizacja jako narzędzie do walki ze strachem

Kontynuując temat pokonywania strachu w drodze do spełniania swoich celów (pierwszy tutaj: https://monn-iza.com/2019/02/10/inspiracje-co-bys-zrobil-gdybys-nie-czul-strachu/) chcę wam dzisiaj opowiedzieć o pewnym sprytnym triku, który pomoze wam oswoić strach. Powiedziała mi o nim moja najlepsza i niezastąpiona psycholog. Zazwyczaj przeraża nas już sama myśl o tym, że coś mamy zrobić po raz pierwszy, albo nawet kolejny, ale np. po długiej przerwie. Nie chcemy nawet o tym myśleć bo już samo myślenie wywołuje nieprzyjemne uczucie. Bronimy się przed tym, robimy wszystko, żeby uniknąć tej czynności. Wiemy, że nasze marzenia spełnią się dopiero po drugiej stronie strachu i dlatego jesteśmy nieszczęśliwi.

A co jeśli jest jakaś sztuczka, którą możecie oszukać swój mózg? Zmniejszyć strach na tyle, aby móc spełnić to marzenie? Otóż jest! Całkiem prosta, a mianowicie – wizualizacja.

Nie rozważaj czarnych scenariuszy, myśl tylko o faktach. Wyobraź sobie całą sytuację od początku do końca. Powiedzmy, że masz w pracy przedstawić prezentacje przed ważnymi osobami. Musisz ją wcześniej przećwiczyć – to jasne. Dodaj jednak do tego wizualizację całej sytuacji od początku do końca. Od wejścia do pomieszczenia, w którym będzie się odbywało spotkanie, przez przywitanie się ze wszystkimi i prezentację, po odpowiedzi na przykładowe pytania i pożegnanie się. Jeśli trzeba zwizualizuj sobie tę sytuację kilka razy, aż poczujesz się pewnie. To czego się boimy może być dla innych bułką z masłem. Nie oceniajmy jednak samych siebie za to co nas przeraża. Każdy z nas może pokonać strach, a po jego drugiej stronie jest zawsze lepiej.

Ważne! Poszukaj cichego miejsca, gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Wycisz telefon, usiądź wygodnie i skup się na myśleniu tylko o tej sytuacji.

Twój mózg już tam był i już to zrobił. Nie ma się więc czego bać, prawda? 🙂

Wizualizacje to wszechstronne narzędzie – możemy też wizualizować sobie to jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie, możemy użyć wizualizacji do walki z traumą (to drugie pod kontrolą profesjonalisty). Nie bój się korzystać z różnych metod aby poprawić swoje życie. Bo jak dobrze już wiesz, szczęście często jest na wyciągnięcie ręki, trzeba tylko pozwolić sobie je poczuć 🙂

Miłego wtorku kochani,

xoxo

Monn Iza

Co mógłbyś zrobić ze swoim życiem, gdybyś nie czuł strachu?

Strach – z jednej strony się przydaje kiedy w grę wchodzi przetrwanie, z drugiej zaś potrafi nam nieźle uprzykrzyć życie. Szczególnie, kiedy chcemy coś zmienić by żyć lepiej. Jest tyle rzeczy, które byśmy zrobili gdyby nie to, że paraliżuje nas strach. Czego się boimy? Najcześciej porażki, tego że ktoś pomyśli o nas coś złego, że nas wyśmieją lub że coś lub kogoś stracimy. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że w większości nasz strach jest podyktowany naszym wyobrażeniem o tym co ktoś pomyśli. Więc po pierwsze to może być nieprawda,a po drugie nawet jeśli tak, to co? Jaki mamy wpływ na myśli innych? Być może teraz myślą o nas źle bo nie robimy tego co według nich powinniśmy i jakoś się tym nie przejmujemy. Porażka jest subiektywna, moim zdaniem nawet próba jest sukcesem. Jeśli nasze życie zmieni się na lepsze, będziemy szczęśliwi i zadowoleni, a ktoś z naszego życia nie będzie tego akceptował, to raczej nie powinien w nim być. Wiem, że upraszczam, ale uważam, że kierowanie się tylko innymi w życiu nigdy nikomu nie pomogło. Niektórym odpowiada fakt, że jesteśmy słabi i polegamy na nich. Należy szanować innych ludzi, ale do granicy naszej wolności i niezależności. Pomyśl o sobie co byś zrobił, gdyby nikt Cię nie oceniał?

Lista strachów

Zadanie: zapisz na kartce co byś zrobił gdybyś nie czuł strachu. Napisz wszystko co Ci przychodzi do głowy, następnie oszacuj swój strach w skali o 1 do 10, gdzie 1 to w ogóle się nie boję, a 10 jestem przerażony na samą myśl o tym. Skup się na tym co najmniej Cię przeraża i rozpisz co musisz zrobić, aby to zrealizować, a potem działaj! Przełam swój strach. Pomyśl o tym co będzie, jak to zrealizujesz. Czy Twoje życie się poprawi? Czy zniknie problem, który masz teraz? Jeśli tak to naprawdę warto. I Ty to wiesz, nie muszę Ci o tym mówić. Myślisz – no tak, ja to wiem, ale boje się. Ja to rozumiem, naprawdę, strach rządzi moim życiem w wielu dziedzinach. Jednak ja chce to zmienić, bo wiem, że moje wymarzone życie jest po drugiej stronie strachu. Ważne, żeby się przygotować, przemyśleć wszystko, rozpisać plan. A potem przestać myśleć i zacząć działać. Zrobić pierwszy krok, potem kolejne już się ułożą. Przez długi czas bałam sie założyć tego bloga, a teraz nie wyobrażam sobie moje życia bez pisania. Mam na swojej liście jeszcze mnóstwo rzeczy i mam zamiar je zrealizować. Kiedy jak nie teraz? To może być wszystko – kurs tańca, spacery, zapisanie się na wolontariat, wyrzucenie zbędnych rzeczy z domu, rozstanie, zmiana pracy, podróż, napisanie książki, założenie bloga, pójście na siłownię, basen, jazda na rowerze. Wyobraźnia jest granicą.

Brak wiary w siebie można przezwyciężyć udowadniając sobie, że jesteśmy odważni, próbujemy, działamy! Nie mówię o rezultatach, bo te mogą być różne, ale i tak wszystko jest lepsze niż stanie w miejscu w poczuciu porażki. Działanie nakręca energię, której naprawdę potrzebujemy, aby żyć i się rozwijać.

Kto ma zamiar w tym roku pokonać swój strach i zrealizować marzenia? Co zrealizujecie jako pierwsze z listy strachów? Piszcie w komentarzach, aby zainspirować innych!

xoxo

Monn Iza